Kamil Stoch, wychowanek LZS, wygrał Raw Air i Kryształową Kulę

Podziwiają go rywale, doceniają trenerzy, uwielbiają kibice — Kamil Stoch w tym sezonie jest niewątpliwie najlepszym skoczkiem świata. Wygrał prawie wszystko co było w tym sezonie do wygrania. Przypomnijmy, wygrał Turniej Czterech Skoczni (cztery zwycięstwa), na Mistrzostwach Świata w lotach srebrny medal indywidualnie i brązowy drużynowo, zdobył dwa medale olimpijskie (złoto i brąz), wygrał kolejny turniej Willingen Five, a 18 marca zajmując 6. miejsce w lotach narciarskich na skoczni w norweskim Vikersund wygrał niezwykle trudny turniej Raw Air, zapewniając sobie Kryształową Kulę — to jego druga Kryształowa Kula, poprzednią zdobył w sezonie 2013/2014. Lider naszej kadry po konkursie w Vikersund ma 253 pkt. przewagi nad Richardem Freitagiem w klasyfikacji PŚ, a to oznacza, że Polak zapewnił sobie już zwycięstwo, ponieważ do końca sezonu zostały tylko dwa konkursy indywidualne i jeden drużynowy — turniej Planica 7 odbędzie się w dniach 22-25 marca. To kolejny legendarny mamut i ostatnie już w tym sezonie szanse pobicia rekordu świata w długości lotu. Przed rokiem ustanowił go w Vikersund Stefan Kraft (253,5 m). W Planicy rekord należy do Stocha (251,5 m).

Stoch rozpoczął karierę w wieku ośmiu lat w klubie LKS Ząb (1995). Początkowo trenował kombinację norweską. Mógł się pochwalić licznymi sukcesami, więc zaczęto go nazywać nadzieją polskich skoków. W 2002 roku przeszedł do LKS Poroniec Poronin, którego zawodnikiem był do 2009 roku. Od 2014 roku startuje w barwach klubu KS Eve-nement Zakopane.

W konkursie w Vikersund brał udział także Piotr Żyła (WSS Wisła), który ostatnio nie miał dobrej passy. Popularny „Wiewiór” zajął 12. miejsce — oddał dwa równe i dobre skoki na 219,5 i 221 m.

Fot. PZN