4 medale naszych lekkoatletów na Mistrzostwach Europy U-18

Prawie 1000 zawodników i zawodniczek z 48 krajów startowało w 2. Mistrzostwach Europy w lekkiej atletyce U-18, które odbyły się w Györ (Węgry) w dniach 5-8 lipca. Polskę reprezentowało 48 lekkoatletów (19 z klubów Zrzeszenia LZS). W sumie zdobyliśmy 6 medali – 1 złoty i 5 brązowych. Cztery brązowe medale zdobyli zwodnicy z naszych klubówKlaudia Kazimierska z LKS Vectra Włocławek w biegu na 1500 m (przed rokiem podczas Olimpijskiego Festiwal Młodzieży Europy, również w Györ, była druga) Piotr Goździewicz z UKS 12 Kalisz w  pchnięciu kulą, Gracjan Kozak z MKS Bolesławia Bolesławiec w rzucie dyskiem i Rafał Łupiński z KS Podlasie Białystok w sztafecie szwedzkiej (100-200-300-400 m), w której biegi jeszcze Adam Łukomski (MUKS Park Zduńska Wola), Jakub Pająk (MKS Czechowice-Dziedzice) i Mikołaj Kotyra (AZS UMCS Lublin). Tu zdarzył się dziwny przypadek – po biegu finałowym zdyskwalifikowano sztafetę włoską, która była przed nami, po proteście Włochów, przywrócono wszystko do pierwotnego stanu. Złoty medal w rzucie oszczepem zdobył Marek Mucha (AZS KU Politechniki Opolskiej), który wynikiem 80.01 poprawił rekord mistrzostw, a brązowy w rzucie młotem Tomasz Ratajczyk (MUKS Park Zduńska Wola), bijąc rekord życiowy.

W klasyfikacji punktowej Polska z dorobkiem 58 punktów uplasowała się na dziewiątym miejscu (przed dwoma laty w Tbilisi – 75 pkt i siódme miejsce). Triumfowali Niemcy (122 pkt), przed Wielką Brytanią (107) i Włochami (106). Najwięcej medali zdobyli Francuzi (12), Brytyjczycy i Włosi (po 9). Przed dwoma laty nasz dorobek wyniósł pięć medali (jeden złoty oraz po dwa srebrne i brązowe).

Jak startowali inni nasi lekkoatleci? Aleksandra Kiryluk (KS Podlasie Białystok) startująca w biegu na 100 m ppł odpadła na etapie eliminacji,  Monika Romaszko (KS Agros Zamość) w półfinale bieg na 100 ppł zajęła 7 miejsce (14.06 – 18. czas w rankingu). Obie te zawodniczki, a także Olga Rzeszewska i Alicja Kaczmarek (obie ALKS AJP Gorzów Wlkp.)  startowały w sztafecie szwedzkiej – swoją serię eliminacyjną zakończyły na trzecim – od awansu do finału dzieliło je 0.13 sekundy.  Katarzyna Główczewska (ULKS Talex Borzytuchom) w biegu na 2000 m z przeszkodami w eliminacjach zajęła 13 miejsce. Małgorzata Maślak (ULKS Tychowo) była dziesiąta w kwalifikacjach w rzucie oszczepem i  zajęła tę samą pozycję w finale z wynikiem 48.97. Druga nasza zawodniczka w tej konkurencji Wiktoria Siembrzuch (MLKS Nadwiślanin Chełmno) w kwalifikacjach była 19. Wiktoria Łuczak (KS Agros Zamość) odpadła w eliminacjach pchnięcia kulą zajmując 13 miejsce.

Filip Ostrowski (KKL Rodło Kwidzyn) w bieg na 1500 m zajął dziewiąte miejsce w swojej serii eliminacyjnej i nie awansował dalej. W biegu 110 ppł startowało dwóch naszych zawodników –

Jakub Czak (LKS Lubusz Słubice), który wygrał bieg eliminacyjny i był drugi w półfinale osiągając  czwarty czas. W finale po dobrym starcie pokonując drugi płotek doznał kontuzji nie kończył biegu, zaś Natan Frąckiewicz (STS Pomerania Szczecinek) – odpadł w półfinale z 17. czasem (13.94).

Adam Kołodziej (MUKS Wisła Junior Sandomierz) w biegu na 2000 m z przeszkodami zajął w finale 11 miejsce, ale ustanowił rekord życiowy. Kacper Rudnik (KS Finishparkiet Drwęca Nowe Miasto Lubawskie) awansował do finału trójskoku z rekordem życiowym 14.44 (12 miejsce), w finale zajął 9 miejsce – biorąc pod uwagę, że po raz pierwszy wystartował w tej konkurencji… 16 czerwca br., to świetny wynik. Paweł Misiaszek (LLKS Pomorze Stargard) startujący w rzucie młotem zajął w finale 8 miejsce. Trochę o pechu może mówić Wojciech Marok z UKS Orkan Środa Wlkp., który startował w dwóch konkurencjach – rzucie dyskiem i pchnięciu kulą – i w obydwu zakwalifikował się do finału. Niestety finał obydwu odbywał się w tym samym czasie – Marok biegał więc od jednej rzutni do drugiej. W efekcie spalił wszystkie trzy próby w pchnięciu kulą, a w rzucie dyskiem zajął czwarte miejsce, wyprzedził go kolega z reprezentacji Gracjan Kozak.

 I jeszcze kilka słów o tym, jak trudna może być droga do medalu Mistrzostw Europy. Przed rokiem w Gyor Piotr Goździewicz (pchnięcie kulą) stanął na najwyższym stopniu podium w Letnim Olimpijskim Festiwalu Młodzieży Europy. Teraz sięgnął po brąz, ale dla niego i trenera Marcina Małeckiego przygotowania do ME były trudne. Młody zawodnik UKS 12 Kalisz zmagał się z kontuzjami, które na dwa miesiące wyeliminowały ciężkie treningi. Jeszcze dwa miesiące temu pchał zaledwie 16 metrów. Obaj z trenerem nie mają też najlepszych warunków do treningu. Niedawno co prawda  oddano w Kaliszu piękny lekkoatletyczny stadion, który kosztował ponad 40 milionów złotych. Jest na nim wspaniała rzutnia, ale… miotaczy się na nią nie wpuszcza. Goździewicz trenuje na szkolnej, rozwalającej się rzutni. Czasami wybiera się do oddalonej o 90 kilometrów Środy Wielkopolskiej, by trenować gościnnie u Wojciecha Maroka. Brawo trener i zawodnik.

Fot. Marcin Małecki Facebook