Sylwia Jaśkowiec kończy karierę sportową

Jak poinformował portal skipol.pl, Sylwia Jaśkowiec postanowiła zakończyć sportową karierę. Zawodniczka klubu LKS Markam Wiśniowa Osieczany to brązowa medalistka mistrzostw świata i trzykrotna olimpijka. Sylwia Jaśkowiec to po Justynie Kowalczyk najbardziej znana i utytułowana polska biegaczka narciarska. Pierwszy medal na międzynarodowej imprezie wywalczyła w 2007 roku — na uniwersjadzie w Turynie wraz z Justyną Kowalczyk i Kornelią Marek stanęła na najniższym stopniu podium w sztafecie 3×5 km. Dwa lata później wywalczyła dwa złote krążki w Mistrzostwach Świata Młodzieżowców we francuskim Praz de Lys — była niepokonana na dystansie 10 km stylem dowolnym i w biegu łączonym na 15 km. Największy sukces w karierze odniosła w Mistrzostwach Świata w Falun w 2015 roku, gdy wspólnie z Justyną Kowalczyk zdobyła brązowy medal w sprincie drużynowym techniką dowolną. Indywidualnie na tej samej imprezie zajęła 14. miejsce w biegu na 10 km łyżwą.

Sylwia Jaśkowiec trzykrotnie startowała w igrzyskach olimpijskich w latach 2010-2018. Indywidualnie najwyżej została sklasyfikowana na 24. pozycji. Tak było w Vancouver w biegu na 30 km techniką klasyczną oraz w Pjongczangu na 10 km stylem dowolnym. Drużynowo Jaśkowiec trzykrotnie zajmowała miejsca w czołowej ósemce. W parze z Justyną Kowalczyk była piąta w sprincie drużynowym klasykiem w Soczi i siódma cztery lata później w Pjongczangu, gdy zmagania odbywały się w stylu dowolnym. Siódmą lokatę w 2014 roku zajęła sztafeta kobiet z Jaśkowiec w składzie.

Kariera Sylwii Jaśkowiec od początku naznaczona była kontuzjami. W sezonie przygotowawczym 2010/2011, podczas treningu na nartorolkach, zawodniczka uległa poważnemu wypadkowi, próbując uniknąć zderzenia z autobusem. Uszkodzona wówczas ręka nigdy nie wróciła do pełnej sprawności, co na pewno odbiło się na późniejszych wynikach. Kontuzje prześladowały Jaśkowiec także w ostatnich latach.

Po ostatnim sezonie olimpijskim została powołana do kadry prowadzonej przez trenera Aleksandra Wieretielnego i Justynę Kowalczyk, ale kolejne urazy uniemożliwiły jej dalsze bieganie. Zawodniczka postanowiła zakończyć karierę i przyjęła pracę w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Zakopanem.

Dziękujemy zawodniczce za radości jakie nam dostarczyła i życzymy powodzenia w szkoleniu młodzieży.