Iga Świątek zapisała się w historii polskiego sportu i światowego tenisa

Stała się rzecz niesłychana! 19-letnia Iga Świątek wygrała indywidualny turniej wielkoszlemowy Rolanda Gaross w Paryż! Dzień wcześniej została wicemistrzynią tego turnieju w deblu. To pierwszy wielkoszlemowy tytuł dla polskiego tenisisty w historii. W przeszłości nasi zawodnicy wygrywali Wielki Szlem tylko w deblu: Jadwiga Jędrzejowska (Roland Garros 1939), Wojciech Fibak (Australian Open 1978), Łukasz Kubot (Australian Open 2014 i Wimbledon 2017). 

W finale turnieju indywidualnego Iga Świątek pokonała Amerykankę Sofię Kenin 6:4, 6:1.

Przez cały turniej Iga szła jak burza — nie przegrała żadnego seta, a w 4. rundzie pokonała byłą mistrzynię turnieju, wiceliderkę rankingu Simonę Halep 6:1, 6:2. Jest najniżej sklasyfikowaną finalistą Roland Garros od 1977 roku. Zajmuje 54. miejsce na świecie, po tym zwycięstwie awansuje na 17 pozycję. Nie była faworytką finałowego spotkania. Jej przeciwniczka, również bardzo młoda, Sofia Kenin ma 21 lat, to zwyciężczyni tegorocznego Australian Open, 6. tenisistka rankingu.

Swój bój o tytuł wielkoszlemowy Iga rozpoczęła wspaniale — po 8 minutach było 3:0, chwilę później zrobiło się 3:3, potem było 5:3 i szansa na wygranie seta, tym razem się nie udało, ale po dwóch kolejnych setach Iga wygrała 6:4. Drugi set to była formalność — 6:1.

Po zakończeniu spotkania tenisistka skomentowała ogromny sukces: — Ciężko odpowiedzieć, nie wiem, co się dzieje. Jestem tak szczęśliwa, tak wdzięczna, że moja rodzina dołączyła do mnie. To jest za dużo emocji dla mnie, chciałam wygrać wielkoszlemowy turniej. Chciałam grać agresywnie, bardzo się stresowałam. Nie jestem jakąś specjalistką od takich wystąpień. Nie wiem nigdy komu podziękować (—##). Dla mnie to coś szalonego. Co roku oglądałam, jak Rafa Nadal podnosił tutaj trofea, a teraz sama występuję w tej roli. Wiem, że w Polsce jest szaleństwo. Wszystkim podziękuję, jak wrócę do kraju. Teraz chcę podziękować najbliższym — kontynuowała polska tenisistka.

Zaraz po zwycięstwie Iga podziękowała swoim współpracownikom — trenerowi Piotrowi Sierzputowskiemu, psycholog Darią Abramowicz, następnie wpadła w ramiona swoich najbliższych taty Tomasza Świątka i siostry Agaty, którzy przylecieli na finał Rolanda Garossa.

Świątek w pomeczowym wywiadzie nie kryła wzruszenia. W wieku 19 lat osiągnęła coś, o czym wielu tenisistów i tenisistek marzy przez całą karierę. Jest wspaniałym przykładem dla innych młodych sportowców.

Fot. www.rolandgaross.com/Corinne Dubreuil/FFT