Odwołano obchody 100-lecia polskiego kolarstwa

29 października Polski Związek Kolarski odwołał planowane na 21 listopada obchody 100-lecia polskiego kolarstwa, które miały odbyć się w Arenie Pruszków. Uroczysta gala zostanie zorganizowana niezwłocznie po wygaszenia stanu epidemii w kraju — informuje PZKol. Mecenasem jubileuszu „100-lecia polskiego kolarstwa” jest PKN Orlen, natomiast patronem honorowym są Ministerstwo Sportu oraz Polski Komitet Olimpijski. W obchody jubileuszu 100-lecia włączone zostały wszystkie krajowe mistrzostwa odbywające się w 2020 roku. Ambasadorami jubileuszu 100-lecia polskiego kolarstwa zostali najwięksi mistrzowie, na czele z dwukrotną medalistką olimpijską, mistrzynią świata Mają Włoszczowską. Listę współtworzą: trzykrotna mistrzyni świata na torze, Katarzyna Pawłowska i zwycięzca Pucharu Świata w sprincie, Mateusz Rudyk oraz twórcy sukcesów z lat 80. — Lech Piasecki i Czesław Lang. Kolarstwo w Polsce ma w swojej historii wiele lat z ogromnymi sukcesami. Dodajmy z sukcesami, do których przyczynili się w znaczny sposób kolarze z Ludowych Zespołów Sportowych.

A wszystko zaczęło się 27 czerwca 1920 roku, na warszawskich Dynasach w siedzibie Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów. Około dwustu przedstawicieli zrzeszeń i klubów powołało Związek Polskich Towarzystw Kolarskich, który w 1938 roku zmienił nazwę na Polski Związek Kolarski. Miejsce nie było przypadkowe. WTC to była już uznana marka, która powstała w 1886 roku, kolarzy nazywano wtedy cyklistami. Organizacja ta miała wielu znakomitych członków, wśród których byli m.in. Henryk Sienkiewicz i Bolesław Prus.

Pierwszy sukces przyszedł bardzo szybko. 28 lipca 1924 roku Tomasz Stankiewicz, Jan Łazarski, Franciszek Szymczyk, Józef Lange wywalczyli srebrny medal w wyścigu drużynowym na 4000 m. Potem przyszły sukcesy na szosie. W 1956 roku Stanisław Królak wygrał Wyścig Pokoju. Później ten wyczyn powtórzył czterokrotnie Ryszard Szurkowski! Stał się jednym z najpopularniejszych sportowców w Polsce, a swoją przygodę z rowerem zaczynał w LZS. Szurkowski zdobył też dwa olimpijskie srebra w drużynie, trzy razy był mistrzem (raz indywidualnie) i raz wicemistrzem świata. Do dzisiaj jest uznawany za najlepszego polskiego kolarza w historii. Tamte lata to też sukcesy innego wychowanka LZS Stanisława Szozdy, mistrzami świata byli też Janusz Kowalski (1974) i Lech Piasecki (1985). Mistrzostwo, w gronie amatorów, zdobył też w 1989 roku Joachim Halupczok, wychowanek LZS. Wszystkich sukcesów wymienić z tamtych amatorskich lat nie sposób wymienić, ale nie sposób tu nie wspomnieć o srebrnym medaliście olimpijskim z 1980 roku Czesławie Langu, który został pierwszym kolarzem z Europy Środkowo-Wschodniej, który przeszedł na zawodowstwo, co też było wielkim wyczynem. On również zaczynał w LZS.

Lista sukcesów w historii najnowszej także jest imponująca. Medal mistrzostw świata zdobył Zbigniew Spruch, ale wśród zawodowców największym osiągnięciem może poszczycić się Michał Kwiatkowski. W 2014 roku na MŚ w Ponferradzie zdecydował się na akcję, której żaden fan kolarstwa w Polsce nigdy nie zapomni. Ruszył do samotnego ataku i peleton już go nie złapał. Kolejny kolarz, który odnosi sukcesy w zawodowym peletonie to Rafał Majka, który ma także brązowy medal olimpijski zdobyty w Rio de Janeiro (2026). Obaj, i Kwiatkowski i Majka zaczynali swoje kariery w klubach LZS.

Kolarstwo to nie tylko szosa. Od lat sukcesy w kolarstwie górskim odnosi Maja Włoszczowska. Była mistrzynią świata i Europy, dwa razy sięgała po olimpijskie srebro. Jest jeszcze tor. Tu mamy mistrzów świata, czyli Adriana Teklińskiego czy Szymona Sajnoka (również zaczynali w klubach LZS). 8 lat temu w Melbourne Katarzyna Pawłowska, także wychowanka LZS, jako pierwsza zawodniczka z naszego kraju zdobyła złoty medal — wygrała scratch, a rok później obroniła tytuł w Mińsku, a w 2016 roku wygrał w wyścigu punktowym w Londynie.

Nie sposób tu wymienić wszystkich mistrzów i medalistów Mistrzostwa Europy na torze w różnych kategoriach wiekowych, a wielu z nich to zawodnicy klubów naszego Zrzeszenia. Jedno jest pewne w drugą setkę polskie kolarstwo wchodzi z wielkimi nadziejami.

(Przy opisywaniu historii polskiego kolarstwa wykorzystano materiały z „Przeglądu Sportowego”)

Fot. PZKol