Adrian Zieliński wraca na pomost?

7 listopada na 21. Turnieju im. Krzysztofa Becka w Bydgoszczy pojawiła się czołówka krajowa zawodników w podnoszeniu ciężarów. Wśród nich był Adrian Zieliński, któremu 1 lipca skończyła się 4-letnia dyskwalifikacja. Zieliński w rwaniu uzyskał 165, a w podrzucie 200 kg. To dało mu pierwsze miejsce w całym turnieju. Kiedy triumfował na igrzyskach w Londynie (2012) w kategorii 85 kg, uzyskał w dwuboju 385 kg. Jest też na listach zawodników (kat. 96 kg), którzy wystartują pod koniec listopada w Mistrzostwach Polski seniorów.

Przypomnijmy jego historię. Adrian Zieliński jest wychowankiem naszego klubu MGLKS Tarpan Mrocza. Mistrz świata, mistrz olimpijski z Londynu i Mistrz Europy. W 2016 r., już w barwach Zawiszy Bydgoszcz, wraz młodszym bratem Tomaszem, został wykluczony z reprezentacji Polski na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro. W ich organizmach wykryto niedozwoloną substancję — nandrolon. Został za to zdyskwalifikowany na cztery lata, wykluczony z klubu i zwolniony z wojska. Straci także sportową emeryturę, która przysługiwałaby mu za triumf w Londynie.

Zieliński przekonywał, że jest niewinny — na dowód przedstawiał badanie wariografem. Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie odrzucił jednak jego odwołanie.

Co o jego powrocie na pomost mówi prezes PZPC Mariusz Jędra, który jest znany z tego, że walczy z dopingiem, jak mało kto, nie odrzuca możliwości powrotu tego sztangisty. — Cóż, zszedł na złą drogę, ale karę odbył i jeżeli będzie chciał jeszcze raz spróbować, to nie zamykamy przed nim drzwi. Nie ma jednak mowy o indywidualnym trenerze, o jakiejś grupie poza reprezentacją, musi pracować, jak każdy inny — dodaje.

Adrian mieszka w Mroczy, jest tam radnym, prowadzi swoją siłownię w Nakle nad Notecią, wraz z żoną wychowuje kilkuletnią córkę.

Fot. Zawisza Bydgoszcz Facebook. Na zdjęciu: Adrian Zieliński podczas 21. Turnieju im. Krzysztofa Becka w Bydgoszczy