Karolina Karasiewicz zdobyła brązowy medal na ME Elity w kolarstwie torowym

W dniach 11-15 listopada w Plovdiv odbyły się Mistrzostwa Europy Elity w kolarstwie torowym, w których uczestniczyła bardzo skromna, bo zaledwie 5-osobowa reprezentacja naszego kraju. Powód? Zakażenie koronawirusem. Pozytywne wyniki testów miało ponad 20 osób: zawodnicy, trenerzy, masażyści i mechanicy. Na mistrzostwach reprezentowały nas 3 zawodniczki, wszystkie z klubów Zrzeszenia LZS. Były to: Karolina Karasiewicz i Patrycja Lorkowska z TKK Pacific Toruń Nestle Fitness Cycling Team i Nikol Płosaj z UKS TFP Jedynka Kórnik. Najlepiej spisała się Karolina Karasiewicz, która wywalczyła brązowy medal w wyścigu punktowym, jedyny jaki zdobyła nasza ekipa. To pierwszy indywidualny medal 28-letniej Polki w imprezie tej rangi. Przed rokiem wywalczyła brąz Igrzysk Europejskich w Mińsku w wyścigu drużynowym na 4 km na dochodzenie, startując z Katarzyną Pawłowską, Justyną Kaczkowską i Nikol Płosaj.

Nikol Płosaj była też 9. w scratchu i 8. w wyścigu eliminacyjnym — w tym wyścigu miała szansę na wyższe miejsce, ale została zdyskwalifikowana w niegroźnej sytuacji. Sędziowie dopatrzyli się jej faulu, gdy przesuwała się do przodu grupy. W wyścigu eliminacyjnym co drugie okrążenie odpada ostatnia zawodniczka, a to Polce w tym momencie nie groziło. Najbliżej medalu Nikol Płosaj była w omnium — po trzech konkurencjach zajmowała czwarte miejsce tracąc tylko 2 punkty do Portugalki, w ostatnim wyścigu — punktowym — zajęła drugie miejsce, bo w końcówce wyścigu miała kraksę. W wyścigu indywidualnym na 4 km na dochodzenie Patrycja Lorkowska była 10. Ona i Nikol Płosaj zajęły też w ostatnim dniu mistrzostw 4 miejsce w madisonie.

Czwarte miejsce w omnium zajął też jeden z dwóch polskich kolarzy uczestniczących w tych mistrzostwach — Daniek Staniszewski z grupy Mazowsze Serce Polski. Szósty w wyścigu punktowym był drugi Polak Wojciech Pszczolarski z Wibatech Merx Team. Obaj w madisonie zajęli 9 miejsce.

Zawody w Bułgarii były pierwszą dużą imprezą od mistrzostw świata w Berlinie, rozegranych jeszcze przed pandemią na przełomie lutego i marca. Do Płowdiw nie przyjechało kilka czołowych ekip, m.in. Holendrzy, Belgowie, Francuzi i Duńczycy.

Fot. PZKol Facebook