Monika Skinder mistrzynią świata juniorów w sprincie klasycznym, Karolina Kaleta brązową medalistką

Świetnie zaczęły się dla nas Mistrzostwa Świata Juniorów w narciarstwie klasycznym w fińskim Vuokatti. Monika Skinder (MULKS Grupa Oscar Tomaszów Lubelski) i Karolina Kaleta (LKS Markam Wiśniowa-Osieczany) wywalczyły dwa medale w sprincie techniką klasyczną. Skinder zdobyła złoty medal, zaś Kaleta została sklasyfikowana na trzecim miejscu, przegrywając srebro o 2 setne sekundy! Polki były już faworytkami po eliminacjach. W nich Karolina Kaleta na 1,4 kilometra trasie była najszybsza, zaś Monika Skinder uplasowała się na czwartym miejscu. W ćwierćfinale obie Polki wygrały swoje biegi. W półfinale… musiały się zmierzyć między sobą. Obie zawodniczki po mistrzowsku rozegrały bieg taktycznie, zachowały odpowiednią ilość sił na finisz i zajęły dwa pierwsze miejsca, premiowane bezpośrednim awansem do finału. W nim rywalkami biało-czerwonych były: Veronika Stepanova z Rosji oraz Szwedka Moa Hansson, Finka Vilma Ryytty i Norweżka Maria Hartz Melling.

W biegu finałowym Polki wraz ze Szwedką Hansson oderwały się od reszty w połowie trasy i między sobą rozstrzygnęły walkę o medale. Na pierwszym miejscu do mety dotarła niezagrożona Skinder, zaś Kaleta przegrała walkę o srebro o zaledwie dwie setne. Brąz i tak jest życiowym sukcesem 18-latki. Dla rok starszej Skinder to drugi medal mistrzostw świata juniorek — w 2019 roku była druga w sprincie klasykiem.

Wśród panów eliminacje przebrnął tylko Łukasz Gazurek (NKS Trójwieś Beskidzka), który do dalszej rywalizacji awansował z 28. czasem. W ćwierćfinale 17-latek zajął czwarte miejsce w swoim biegu. Do wywalczenia statusu lucky losera zabrakło kilku sekund.

Na zdjęciu Monika Skinder na trasie eliminacji, fot. strona JWSC2021