10 medali Polaków na HME w lekkoatletyce — Toruń 2021

Polscy lekkoatleci zdobyli dziesięć medali halowych mistrzostw Europy, w tym jeden złoty, pięć srebrnych i trzy brązowe. To dało biało-czerwonym dziewiąte miejsce w klasyfikacji medalowej. Najlepsi w Toruniu okazali się Holendrzy przed Portugalczykami i Brytyjczykami. Przypomnijmy, że w ostatnich dwóch edycjach Polacy wygrywali klasyfikację medalową, ale o tym decyduje liczba złotych medali. Tym razem był tylko jeden. Najwięcej medali zdobyli Brytyjczycy — 12 (2-4-6). W klasyfikacji punktowej biało-czerwoni zgromadzili 90 punktów i zajęli drugie miejsce — za Wielką Brytanią (112,5 pkt).

Na mistrzostwach wystąpiła czwórka zawodników z klubów Zrzeszenia LZS i dwójka wychowanków. Jak się im powiodło? Klaudia Kardasz z KS Podlasie Białystok pewnie chciałaby o tym starcie jak najszybciej zapomnieć — nie zakwalifikowała się do finału pchnięcia kulą. Klaudia Kazimierska z LKS Vectra Włocławek zajęła na 1500 m w swojej serii eliminacyjnej 6 miejsce i nie zakwalifikowała się dalej. Dominik Kopeć z KS Agros Zamość zajął w półfinale biegu na 60 m ósme miejsce i nie zakwalifikował się do finału. Najbardziej rozczarowany był Damian Czykier z KS Podlasie Białystok, który świetnie spisał się w eliminacjach i półfinale, ale nie wyszedł mu bieg finałowy — zajął w nim 6 miejsce po istotnym błędzie na czwartym płotku. Z dwójki naszych wychowanków świetnie spisała się Angelika Cichocka (obecnie SKLA Sopot) wychowanka ULKS Talex Borzytuchom, która w biegu na 800 metrów zdobyła brązowy medal. To jej wielki sukces, po dwóch latach zmagań z kontuzjami wróciła do europejskiej czołówki. O pechu może mówić Karolina Kołeczek (obecnie AZS UMCS Lublin), wychowanka MUKS Wisła Junior Sandomierz popełniła w półfinale biegu na 60 m ppł poważny błąd na drugim płotku, którego już nie mogła odrobić.

Największą niespodziankę sprawił nam Patryk Dobek (SKLA Sopot). Po świetnym biegu na 800 m, specjalizujący się do zeszłego sezonu w rywalizacji na 400 metrów przez płotki, zawodnik pokonał grono doświadczonych i utytułowanych średniodystansowców i został złotym medalistą. Mistrzem został w swoim… ósmym w karierze starcie na dystansie 800 metrów! Srebrny medal wywalczył Mateusz Borkowski (RKS Łódź), dopiero czwarty był Adam Kszczot (RKS Łódź). Srebrny medal na 800 m kobiet zdobyła Joanna Jóźwik (AZS AWF Katowice) — ona podobnie jak Angelika Cichocka wraca na bieżnię po długiej przerwie. Srebrny medal w pchnięciu kulą wywalczył Michał Haratyk (KS Sprint Bielsko-Biała). Srebrny medal w biegu na 400 m wywalczyła Justyna Święty-Ersetic (AZS AWF Katowice).

Wielkie emocje towarzyszyły finałowi biegu na 1500 m. Początkowo złoty medal wywalczył Jakob Ingebrigtsen, który został jednak zdyskwalifikowany. Tym samym mistrzem został Marcin Lewandowski (AZS UMCS Lublin), który w biegu był drugi. Norwegowie złożyli odwołanie i zostało ono pozytywnie rozpatrzone. Czy słusznie? Warto obejrzeć ten bieg jeszcze raz, by samemu wyrobić sobie opinię. Z biegu na 3000 m wycofali się Marcin Lewandowski i Michał Rozmys (UKS Barnim Goleniów) — wygrał go bez problemów Jakob Ingebrigtsen.

Drugi w karierze brązowy medal mistrzostw Europy w hali zdobył tyczkarz Piotr Lisek. Zawodnik OSOT Szczecin nie schodzi z podium europejskiego czempionatu pod dachem od 2015 roku. Mistrzem Europy w skoku o tyczce został Armand Duplantis, który po poprawieniu rekordu czempionatu (6.05) bez powodzenia atakował jeszcze rekord świata — 6.19. W niespodziewanym składzie pobiegła w Toruniu żeńska sztafeta 4 x 400 metrów. W składzie Aniołków Matusińskiego znalazły się Natalia Kaczmarek (AZS AWF Wrocław), Małgorzata Hołub-Kowalik (AZS UMCS Lublin), Kornelia Lesiewicz (AZS AWF Gorzów Wlkp.) i Aleksandra Gaworska (AZS AWF Krakow) — wywalczyły po emocjonującej walce brązowy medal. Paweł Wiesiołek (KS Warszawianka Warszawa) w dwudniowej rywalizacji w 7-boju zgromadził 6133 pkt i poprawiając rekord życiowy zdobył brązowy medal.

Fot. PZLA Facebook