Polska z brązowym medalem w drużynie na MŚ w skokach narciarskich — drugi medal Piotra Żyły

To był niezwykle emocjonujący konkurs! Kolejność drużyn na podium została ustalona przy ostatnim skoku. Sam mistrz Adam Małysz przyznał, że zamknął oczy przy skoku Dawida Kubackiego. Ten skok na długość 127,5 m zadecydował, że Polacy stracili prowadzenie w konkursie i zajęli trzecie miejsce. Wyprzedzili nas Niemcy i Austriacy. Polacy skakali w składzie: Piotr Żyła (Wiślańskie Stowarzyszenie Sportowe), Andrzej Stękała (AZS Zakopane), Kamil Stoch (KS Eve-nement) i Dawid Kubacki (TS Wisła Zakopane). To czwarty medal MŚ zdobyty przez Polaków w drużynowym konkursie — złoty wywalczyli w 2017 roku, brązowe w 2013 i 2015. We wszystkich czterech konkursach uczestniczyli Piotr Żyła i Kamil Stoch.

Po pierwszej serii skoków zajmowaliśmy trzecie miejsce, dobrze skoczyli Stoch i Kubacki, wspaniale Piotr Żyła (139 m), niestety kiepsko Andrzej Stękała. Początek finałowej serii zaczął się dla Polaków wspaniale. Bardzo dobry skok Piotra Żyły (ponownie 139 m) sprawił, że plasowaliśmy się na miejscu drugim. Po skoku Andrzeja Stękały — 127 m — nasze nastroje jeszcze bardziej się poprawiły, zajmowaliśmy pierwsze miejsce! Austriacy byli tuż za nami, a Niemcy spadli na czwarte miejsce. Dobry skok Kamila Stocha (132,5 m) pozwolił nam zachować pozycję liderów. Za nami, ze stratą zaledwie 1 punktu, plasowali się Niemcy. Najniższy stopień podium zajmowali Austriacy, którzy mieli 7 punktów straty. Niestety dla nas, świetne skoki oddali Niemiec Karl Geiger i Austriak Stefan Kraft. Przy nieco słabszym skoku Dawida Kubackiego wylądowaliśmy na trzecim miejscu.

— Nie jest to miłe, kiedy skacze się ostatnim w konkursie drużynowym i nie dolatuje się do zielonej kreski. Dlatego zaraz po skoku był niedosyt. Wiedziałem, że nie będziemy mieli złotego medalu, a koledzy postawili mnie w takiej sytuacji, że przed ostatnim skokiem prowadziliśmy. Nie było jednak trudno, bo wiedziałem, co chcę zrobić. Trudne były jednak warunki. Nie stresowałem się, a skok w finałowej serii był chyba najlepszym, jaki oddałem na tej skoczni — powiedział Kubacki.

Piotr Żyła miał najlepszą notę indywidualną w konkursie drużynowym. Mistrz świata z normalnej skoczni skakał wybornie.Miałem sobie coś do udowodnienia tego ostatniego dnia w Oberstdorfie, bo byłem tutaj najlepszy. Strasznie szkoda mi tego konkursu na dużej skoczni (zajął w nim czwarte miejsce). Za to odbiłem sobie w drużynówce. To był super dzień. Takiego fajnego dnia nie miałem od konkursu na normalnej skoczni. Magia. Do tych zawodów podszedłem inaczej. Olałem całkiem serię próbną. Jakbym nie skakał, to też nic by się nie stało. Potem jednak było takie fajne uczucie. Tak jak Power Rangers się zmieniają, to tak było ze mną. I to nie tylko w tym konkursie, ale w ogóle w Oberstdorfie. Miałem strasznie dużo energii. Wszystko fajnie się u mnie poskładało na te mistrzostwa świata — cieszył się Żyła.

Mocnym punktem drużyny był Kamil Stoch, który na koniec mistrzostw świata uporał się z problemami w Oberstdorfie. Swoją cegiełkę do tego sukcesu dołożył Andrzej Stękała. Zwłaszcza drugim skokiem konkursowym.

Fot. PZN Facebook