
23 maja na stadionie w Oslo FC Barcelona rozbiła Olympique Lyonnes w finale Ligi Mistrzyń aż 4:0. Swój udział w tym zwycięstwie miała Ewa Pajor (wychowanka naszego klubu KKPK Medyk Konin), która strzeliła dwa gole i zanotowała asystę przy jednym z dwóch trafień Salmy Paralluelo. Nasza Ewa została królową strzelczyń, co przyczyniło się także do tego, że Grupa Obserwatorów Technicznych UEFA umieściła ją w najlepszej jedenastce rozgrywek. Dla FC Barcelony był to czwarty tytuł najlepszej drużyny Europy, dla Ewy Pajor pierwszy, a marzyła o nim od 10 lat. Wcześniej docierała do finału aż pięciokrotnie – cztery razy z VfL Wolfsburg i raz z „Barcą”. Zawsze przegrywała. Tym razem było wreszcie inaczej.
Tytuł królowej strzelczyń Pajor zgarnęła dzięki 11 bramkom, zdobytym na przestrzeni całych rozgrywek. Dwa gole w finale tylko potwierdziły fakt, iż była kluczową zawodniczką „Barcy” w tym sezonie Ligi Mistrzyń.
– Moim marzeniem, odkąd tylko zaczęłam grać w piłkę, było wygranie Ligi Mistrzyń, a także awans z reprezentacją Polski na wielki turniej. Tak, w końcu mogę powiedzieć, że to zrobiłam. Ale ja uwielbiam stawiać sobie małe cele, bo to te codzienne cele dają mi największą motywację, by stać się coraz lepszą zawodniczką oraz coraz lepszą osobą. Dzięki temu motywacja jest codziennie.
Pragnę po raz kolejny wygrać wszystko z moim zespołem – po raz kolejny wygrać Ligę Mistrzyń, a także awansować na mistrzostwa świata z reprezentacją Polski. Te marzenia mam dalej, pragnę wygrywać kolejne trofea, ale – co najważniejsze – pragnę codziennie stawać się coraz lepszą zawodniczką, coraz lepszą osobą i ta motywacja jest cały czas na najwyższym poziomie – powiedziała w rozmowie ze Sportowymi Faktami Ewa Pajor.
Fot. AI / @_BarcaInfo / Łączy nas piłka