All Posts By

KZ LZS

Mistrzostwa Polski Krajowego Zrzeszenia LZS w Podnoszeniu Ciężarów U15 i U17 chłopców i dziewcząt — Siedlce 2021

By Aktualności KZ Ludowych Zespołów Sportowych

Za nami drugie spośród ponad 20 zaplanowanych w tym roku mistrzostw KZ LZS. W marcu w Żerkowie odbyły się Mistrzostwa Polski KZ LZS w Biegach Przełajowych, a 16 maja w Siedlcach zakończyły się trwające od 13 maja Mistrzostwa Polski Krajowego Zrzeszenia LZS w Podnoszeniu Ciężarów U15 i U17 chłopców i dziewcząt. Startowało ponad 300 zawodników i zawodniczek z 50 klubów z 15 województw. Uroczyste otwarcie mistrzostw odbyło się 15 maja. Wzięli w nim udział m.in.: wójt gminy Siedlce Henryk Brodowski, sekretarz powiatu siedleckiego Andrzej Rymuza, prezes PZPC Mariusz Jędra, władze klubu WLKS Siedlce Iganie nowe oraz przedstawiciel Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. Zawody otworzył wiceprzewodniczący RG KZ LZS Marek Mazur.

W punktacji Sinclaira dziewcząt U15 najlepsza okazała się Daria Młotkowska z CLKS Mazovia Ciechanów zwyciężczyni kategorii 59 kg, druga była Amelia Łozińska z LKS Polwica Wierzbno mistrzyni Zrzeszenia w kategorii 45 kg, trzecia Julia Szczepaniak z MGLKS Tarpan Mrocza mistrzyni w kategorii 55 kg. Wśród dziewcząt U17 punktację Sinclaira wygrała Monika Marach z MGLKS Tarpan Mrocza mistrzyni Zrzeszenia w kat. 64 kg, która ustanowiła rekord Polski podrzucie, druga była Oliwia Drzazga z UMLKS Radomsko najlepsza w kat. 49 kg — ustanowiła rekordy Polski w rwaniu, podrzucie i dwuboju, a trzecia Martyna Dołęga z WLKS Nowe Iganie Siedlce mistrzyni w kat. 76 kg z rekordem Polski w podrzucie. W tej samej punktacji wśród zawodników do lat 15 najlepszy był Kacper Filipiak kat. 67, drugi Dawid Lisiak kat. 73 kg i Aleksander Roszkowski kat. 96 kg. Wśród zawodników U17 doszło do niecodziennej sytuacji — najlepsi okazali się zawodnicy TS Nida Nidzica, którzy zajęli pierwsze trzy miejsca — Michał Jaworski (mistrz w kat. 89 kg), Hubert Pietrzak (wicemistrz w kat. 67 kg) i Bartosz Burski (mistrz w kat. 67 kg). Najlepsi zawodnicy mistrzostw otrzymali nagrody pieniężne.

Klasyfikację drużynową wygrał LKS Budowlani Całus Nowy Tomyśl przed CLKS Mazovia Ciechanów i LKS Polwica Wierzbno. Wojewódzką — lubelskie przed wielkopolskim i mazowieckim.

Organizatorem mistrzostw było Krajowe Zrzeszenie LZS i WLKS Nowe Iganie, który w tym roku obchodzi 45-lecie swojego istnienia, przy współpracy Gminy Siedlce, Miasta Siedlce, Powiatu Siedleckiego, Mazowieckiego Zrzeszenia LZS w Warszawie, Mazowieckiego Okręgowego Związku Podnoszenia Ciężarów. Mistrzostwa uzyskały dofinansowanie z Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu.

Medaliści mistrzostw

U15 dziewczęta

W kategorii 45 kg startowało 8 zawodniczek. Mistrzynią Zrzeszenia została Amelia Łodzińska z LKS Polwica Wierzbno, druga była Marcelina Woźniak GKS Zamek Gołańcz — trzecia na MP w 2020 roku, trzecia Karina Gugała z CLKS Mazovia Ciechanów. W kategorii 49 kg startowało 10 zawodniczek. Wygrała Marika Nowak z MGLKS Tarpan Mrocza, na drugim miejscu podium stanęła Wiktoria Kasielska z LKS Polwica Wierzbno, a na trzecim Andżelika Młynarczyk Olimpijczyk Łuków. W kategorii 55 kg startowało 13 zawodniczek wygrała Julia Szczepaniak z MGLKS Tarpan Mrocza, drugie miejsce zajęła Wiktoria Bomba z LKS Nowosądeczanin Powroźnik, trzecie Joanna Stryszak z LKS Budowlani Nowy Tomyśl. W kategorii 59 kg startowało 8 zawodniczek. Mistrzynią została Daria Młotkowska z CLKS Mazovia Ciechanów, druga była Natalia Nowak z LKS Nowosądeczanin Powroźnik, trzecia Dagmara Krzemińska z LKS Polwica Wierzbno. W kategorii 64 kg startowało 10 zawodniczek. Najlepsza okazała się Gabriela Szymańska z LKS Polwica Wierzbno, drugie miejsce zajęła Weronika Najdowska z MGLKS Tarpan Mrocza, trzecie Natalia Winiarska LKS Polwica Wierzbno. W kategorii 71 kg startowało 7 zawodniczek. Wygrała Oliwia Styczyszyn z KS Promień Opalenica, druga była Julia Linkiewicz z Olimpijczyka Łuków, a trzecia Oliwia Nowak z LKS Budowlani Całus Nowy Tomyśl. W kategorii 76 kg startowało 5 zawodniczek. Wygrała Katarzyna Kozera z UMLKS Radomsko, w ubr. druga na naszych mistrzostwach. Druga Była Oliwia Dziewiczkiewicz z MKS Unia Hrubieszów, a trzecia Julia Bańczyk z HKS Szopienice. W kategorii +76 kg startowało 10 zawodniczek. Wygrała Aleksandra Godlewska z KS Klimat Łapy, druga była Julia Machniewska z LMPKPC Sokołów Podlaski, a trzecia Nikola Cebernik z KS Klimat Łapy.

U17 dziewczęta

W kategorii 49 kg startowało 5 zawodniczek. Klasą dla siebie była Oliwia Drzazga UMLKS Radomsko — mistrzyni Polski w 2020 roku U15 w kat. 45 kg — która pobiła rekord Polski w rwaniu, podrzucie i dwuboju. Drugie miejsce zajęła Zofia Berlińska z CLKS Mazovia Ciechanów — w 2020 roku mistrzyni Polski U15 w kat. 40 kg, trzecia Emilia Drozda z KS Agros Zamość. W kategorii 55 kg startowało 8 zawodniczek. Mistrzynią została Nina Poniatowska z CLKS Mazovia Ciechanów — mistrzyni Polski U15 w kat. 49 kg w 2020 roku, druga była Natalia Mrozik z LKS Znicz Biłgoraj, trzecia Natalia Warsz z GULKS Niemce. W kategorii 59 kg startowało 5 zawodniczek. Wygrała Zuzanna Ślipek GKS Zamek Gołańcz — mistrzyni Polski U15 z 2020 roku, druga była Wiktoria Sabat z AKS Koszalin — trzecia na OOM w 2020, a trzecia Patrycja Górna z LKS Budowlani Całus Nowy Tomyśl — wicemistrzyni U15 z 2020 roku. W kategorii 64 kg startowało 13 zawodniczek. Mistrzynią została Monika Marach z MGLKS Tarpan Mrocza, która aż o 60 kg wyprzedziła drugą na podium Nikolę Jędrych z AKS Myślibórz. Trzecia była Paulina Michalska z LKS Budowlani Całus Nowy Tomyśl — mistrzyni Polski U15 z 2020 roku. W kategorii 71 kg startowało 6 zawodniczek. Mistrzynią została Daria Dyndał z AKS Myślibórz — trzecia na OOM w 2020 roku, jako druga stanęła na podium Daria Gruszkiewicz, trzecie miejsce zajęła Martyna Rosolska, trzecia na MP U15 w 2020 roku — obie LKS Budowlani Całus Nowy Tomyśl. W kategorii 76 kg startowały 3 zawodniczki. Mistrzynią została Martyna Dołęga z WLKS Nowe Iganie — mistrzyni Polski U15 w kat. 71 kg z 2020 roku, druga była ze stratą aż 79 kilogramów Julia Palonka z KS Agros Zamość, trzecia Sara Młynarz z Spot-Light Cisek. W kategorii 81 kg startowało 6 zawodniczek. Wygrała Julia Stróżyk z KS Promień Opalenica, która w ubiegłym roku zdobyła tytuł mistrzyni Polski do lat 15, drugie miejsce zajęła Olga Komorowska z WLKS Nowe Iganie — w ubr. trzecia na OOM, a trzecie Aleksandra Pakuła również KS Promień Opalenica. W kategorii +81 kg startowało 7 zawodniczek. Mistrzynią została Dominika Najdowska z MGLKS Tarpan Mrocza, w ubr. mistrzyni Polski do lat 15 i naszego Zrzeszenia w kat. 76 kg. Druga była Wiktoria Grochowska z CLKS Mazovia Ciechanów, w ubiegłym roku druga na OOM. Trzecie miejsce wywalczyła Julita Kędzierska z KSS Husaria Lubraniec.

U15 chłopcy

W kategorii 45 kg startowało 16 zawodników. Wygrał Maciej Tomaszewski z LKS Budowlani Całus Nowy Tomyśl, drugie miejsce zajął Patryk Zub z MOK Terespol, trzeci był Aleksander Goliszewski z KS Promień Police. W kategorii 49 kg startowało 8 zawodników. Mistrzem Zrzeszenia został Bartosz Kozyra z POM-Iskra Piotrowice, drugie miejsce zajął Bartosz Krzyżanowski GCK Kobylany, trzeci był Julian Błaszczyk LKS Budowlani Całus Nowy Tomyśl. W kategorii 55 kg startowało 16 zawodników. Mistrzem Zrzeszenia został Szymon Góralski z LKS Polwica Wierzbno — mistrz Polski z 2020 roku w kat. 49 kg, drugi był Piotr Kasztelan z KS Promień Opalenica, trzeci Ryszard Poznański z MKS Unia Hrubieszów. W kategorii 61 kg startowało 10 zawodników. Mistrzem Zrzeszenia został Adrian Krupa z LKS Budowlani Całus Nowy Tomyśl — w ubiegłym roku mistrz Polski do lat 15 w kat. 55 kg i wicemistrz LZS w tej samej kategorii, drugie miejsce zajął Nikodem Baranowski z KSS Husarii Lubraniec, trzecie Oliwier Ołubek z LKS Omega Kleszczów — w ubr. trzeci na MP w kat. 55 kg. W kategorii 67 kg startowało 14 zawodników. Wygrał Kacper Filipiak z KSS Husarii Lubraniec. Drugie miejsce zajął Szymon Grzymała UOLKA Ostrów Mazowiecka, w ubr. trzeci na mistrzostwach LZS w kat. 55 kg, trzecie miejsce zajął Florian Dąbek z LKS Polwica Wierzbno. W kategorii 73 kg startowało 9 zawodników. Mistrzem Zrzeszenia został Dawid Lisiak z LKS Budowlani Całus Nowy Tomyśl — trzeci na ubiegłorocznych MP w kat. 67 kg, drugi był Fabian Staniak z KS Promień Police, trzeci Tymoteusz Biadalski z LKS Polwica Wierzbno. W kategorii 81 kg startowało 9 zawodników. Wygrał Imer Sejdija z LKS Omega Kleszczów, drugi był Kacper Ziętek z AKS Białogard, a trzeci Jakub Romaniak z WLKS Nowe Iganie. W kategorii 89 kg startowało 5 zawodników. Mistrzem został Mariusz Ziółkowski z CLKS Mazovia Ciechanów, drugi był Olivier Górski z UKS Talent Wrocław, trzeci Jakub Wojtyła KS Wisła Puławy. W kategorii 96 kg startowało 4 zawodników. Wygrał Aleksander Roszkowski KS Klimat Łapy, drugie miejsce zajął Patryk Ruciak LKS Budowlani Całus Nowy Tomyśl, trzecie Jakub Spica LKS Gryf Więcbork. W kategorii +96 kg startowało 8 zawodników. Mistrzem został Wojciech Piotrowski LKS Żuławy Nowy Dwór Gdański, drugi był Grzegorz Otok PZL-Lechia Sędziszów Małopolski, trzeci Adam Grygiel LKS Znicz Biłgoraj.

U17 chłopcy

W kategorii 55 kg startowało 5 zawodników. Mistrzem Zrzeszenia został Dominik Nowacki KS Klimat Łapy — ubiegłoroczny wicemistrz Polski U15 w kat 49 kg, drugi był Kacper Popielewski z KS Agros Zamość, trzeci Sebastian Wojtkowski z AKS Białogard. W kategorii 61 kg startowało 7 zawodników. Wygrał Mikołaj Paterek MLKS Krajna Sępólno Krajeńskie — pierwszy na OOM w 2020 roku w kat. 55 kg, drugi był Maciej Purzycki CLKS Mazovia Ciechanów, trzeci Kacper Radka UMLKS Radomsko. W kategorii 67 kg startowało 10 zawodników. Pierwsze miejsce zajął Bartosz Burski — w 2020 mistrz Polski U15, drugie Hubert Pietrzak — 2020 mistrz Polski U15 w kat. 61 kg — obaj TS Nida Nidzica, trzecie Krystian Burza LKS Dobryszyce — 2020 wicemistrz Polski U15 w kat. 61 kg. W kategorii 73 kg startowało 10 zawodników. Wygrał Dawid Majsy z LKS Dobryszyce — w 2020 roku wicemistrz Polski U15 w kat. 67 kg, drugi był Mateusz Zawisza z KS Wisła Puławy — w 2020 roku mistrz Polski U15, trzeci Dominik Sieńko z LKS Żuławy Nowy Dwór Gdański. W kategorii 81 kg startowało 13 zawodników. Mistrzem Zrzeszenia został Patryk Barański LZS Dobryszyce, drugie miejsce zajął Michał Włodarzewski KSS Husaria Lubraniec, trzeci był Arkadiusz Przyczyna KS Agros Zamość. W kategorii 89 kg startowało 6 zawodników. Wygrał Michał Jaworski TS Nida Nidzica, drugi był Kacper Dziamski LKS Budowlani Całus Nowy Tomyśl, trzeci Kamil Michalak KSS Włókniarz Konstantynów Łódzki. W kategorii 96 kg startowało 6 zawodników. Mistrzem został Mateusz Ambroziak UOLKA Ostrów Mazowiecka, drugie miejsce zajął Damian Matuszewski KSS Husaria Lubraniec, trzecie Nikodem Motylski LKS Dobryszyce. W kategorii 102 kg startowało 6 zawodników. Mistrzem został Miłosz Wawrzyszcz z CLKS Mazovia Ciechanów, drugi był Marcin Jakóbczak LKS Omega Kleszczów, trzeci Szymon Pełka z KS Promień Police. W kategorii +102 kg startowało 9 zawodników. W najcięższej wadze mistrzem został Szymon Ziółkowski CLKS Mazovia Ciechanów, drugie miejsce zajął Tomasz Talewicz Meyer Elbląg, trzecie Marek Gugała z CLKS Mazovia Ciechanów.

75 lat Ludowych Zespołów Sportowych „Wasza historia — naszą historią”. Część 2

By Aktualności KZ Ludowych Zespołów Sportowych

W naszym cyklu 75 lat Ludowych Zespołów Sportowych „Wasza historia   — naszą historią” kolejne prezentacje. Zawitamy na Ziemię Świdnicką (woj. dolnośląskie), by zapoznać się z historią dwóch najstarszych tu klubów — LZS/LKS Kłos Lutomia i LZS/LKS Zieloni Mokrzeszów. Ten pierwszy to typowy klub jednosekcyjny, gdzie od początku najważniejsza była piłka nożna. W historii tego drugiego szczególnie zapisały się dwie indywidualności: Józef Beker, znany kolarz, zwany przez dziennikarzy „Casanovą z Mokrzeszowa” i Ryszard Lech, wieloletni przewodniczący wojewódzkiego Zrzeszenia LZS we Wrocławiu, który w Mokrzeszwie przez kilka lat prowadził sekcję lekkoatletyczną — dziś króluje tylko piłka nożna. W kolejnym materiale przedstawiamy sylwetkę sportową Bogumiły Matusiak z nieistniejącego już klubu LKS Pawlikowiczanka (woj. łódzkie) — najbardziej utytułowanej polskiej kolarki. Ma na swym koncie 26 tytułów mistrzyni Polski Elity. Była pierwszą polską kolarką zawodową. 6-krotnie startowała w kobiecym Tour de France. W ciekawostce historycznej pod tym tekstem znajdziecie też informację o pierwszej polskiej kolarce Karolinie Kocięckiej, która pod koniec XIX wieku ścigała się z mężczyznami i …wygrywała. Następnie zaprosimy Was w Bieszczady — przedstawimy historię LZS/LKS Szarotka Uherce (woj. podkarpackie) — LZS powstał tu 1946 roku, a na jego czele stanęła Stefania Sawińska, to chyba jedyny taki przypadek w Polsce by kobieta była prezesem. Był taki okres w historii tego LZS, że w klubowej „11” grało 10 cudzoziemców i jeden Polak. Wreszcie wychowankiem tego klubu jest znany piłkarz Rafał Niżnik. Czwarta historia przedstawia MGLKS Tarpan Mrocza (woj. kujawsko-pomorskie), który powstał w 1947 roku. Dziś znany jest głównie z podnoszenia ciężarów, ale ta sekcja powstała w klubie najpóźniej.

Jeśli obecnie prezesi tych klubów mają jakieś uwagi, chcą uzupełnić tekst proszę o kontakt — Iwona Derlatka.

Badminton — UKS Hubal Białystok drużynowym mistrzem Polski

By Aktualności KZ Ludowych Zespołów Sportowych

UKS Hubal Białystok wywalczył tytuł drużynowego mistrza Polski w badmintonie. W finałowym meczu Ekstraligi białostocczanie pokonali obrońców tytułu SKB Litpol Malow Suwałki. Brąz dla AZS UM Łódź. W meczu półfinałowym zawodnicy z Białegostoku pokonali AZS Łódź. W drugim półfinale SKB Litpol Malow Suwałki wygrał z ABRM Warszawa. Mecz o brązowy medal wygrali akademicy z Łodzi. Mecz finałowy między dwoma klubami naszego Zrzeszenia dostarczył niesamowitych emocji. Suwalczanie zaczęli od wygranej Danylo Bosniuka z Krzysztofem Jakowczukiem. Potem jednak na długo do głosu doszli białostocczanie. Najpierw w trzysetowym boju Michał Rogalski pokonał Mateusza Świerczyńskiego, prowadzenie Hubalowi dała Alesja Zajceva pokonując w trzech setach Marię Ulitinę. Trzeci z rzędu punkt pretendentom dała Natalia Perminova, łatwo pokonując Anastazję Chomicz. Z kolei w męskim deblu Danylo Bosniuk i Łukasz Moreń w dwóch wyrównanych setach pokonali Michała Rogalskiego i Pawła Śmiłowskiego. W kolejnym starciu Hubal miał lotkę mistrzowską. Wiktoria Dąbczyńska i Agnieszka Wojtkowska w trzeciej partii meczu z Chomicz i Ulitiną prowadziły 14:13… i przegrały dwie kolejne wymiany. Konieczne było więc rozegranie mikstów. Po stronie suwalskiej zagrali Łukasz Moreń i Kamila Augustyn, najbardziej utytułowani polscy badmintoniści. Po stronie białostockiej zaś Agnieszka Wojtkowska i Paweł Śmiłowski, uczniowie tych pierwszych. W dwóch setach wygrali ci młodsi i mniej utytułowani.

Tytuł powrócił do Białegostoku po 8 latach! 21 czerwca 2021 roku ekipa Hubala zagra w klubowych mistrzostwach Europy. Białystok będzie gospodarzem imprezy.

Gratulacje dla obydwu klubów!

Fot. wrotapodlasia.pl

Read More

13 maja, czterdzieści lat temu, powstał mały klub o wielkim sercu — LZS/LKS Koluszki

By Aktualności KZ Ludowych Zespołów Sportowych, Wasza historia

Na Facebooku Antoni Tomczyk pięknie opisał historię swojego klubu. Cztery dekady działalności to liczne osiągnięcia sportowe m.in.: udział w kilkudziesięciu zawodach sportowych rangi mistrzostw świata i Europy, zdobycie ponad kilkuset pucharów, kilka tysięcy medali, w tym 100 mistrzostw Polski w lekkoatletyce (biegi średnie i długie, górskie i uliczne) oraz w Letnich Sportach Obronnych. To organizacja ponad 2000 imprez, zawodów, turniejów sportowych oraz akcji charytatywnych.

13 maja 1981 roku trójka przyjaciół Piotr Mróz, Jerzy Kalicki i Antoni Tomczyk powołują Ludowy Zespół Sportowy Koluszki z sekcjami: strzelectwo, sporty obronne, turystyka i lekkoatletyka. W tym samym roku członkowie klubu uczestniczą w biegach przełajowych „Marzanny”, w Warszawskim Maratonie Pokoju, zawodach strzeleckich i sportów obronnych, zdobywając medale i wysokie miejsca. W wojewódzkim zlocie turystycznym „Rowerem Wszędzie” zajmują pierwsze miejsce drużynowo i indywidualnie — Krzysztof Dobrogoszcz. Potem wspólnie z Urzędem Miasta, MOK, OSiR, KSM, szkołami, zakładami pracy, organizacjami społecznymi organizują setki imprez. Najważniejsze z nich to: Ogólnopolskie Biegi Przełajowe „Marzanny” (1979 — 97), Jovity (1985-6), 600-lecia Koluszek (1997-1999), uliczne Biegi Zwycięstwa (1983, 1989-1998) czy Ogólnopolskie Biegi WOŚP (2001-2007), gminne letnie i zimowe spartakiady sportowe, Małe Mistrzostwa świata i Europy w Piłce Nożnej (od 1994 do 2018), rekreacyjne spartakiady dla pań i turnieje piłkarskie pn. „Bo gdy Ewa Piłkę Kopię” (2001 — 2019), warcaby parkowe (2009-2019), „Pięciobój Sołtysa” o puchar Antoniego Tomczyka (2009-2016), imprezy turystyczne: spływy kajakowe „Pilicą” i Czarną Hańczą, rajdy piesze i rowerowe, obozy wędrowne w Górach Stołowych, Bieszczadach i Karkonoszach, rajdy piesze i rowerowe — można tak wyliczać bez końca…

Nie brak też w ich historii sukcesów w sportach wyczynowych — lekkiej atletyce i tenisie stołowym. W lekkiej atletyce, najwybitniejszym sportowcem w historii klubu jest Danuta Marczyk, 14-krotna uczestniczka mistrzostw świata i Europy w biegach średnich, długich i półmaratonie oraz inni świetni zawodnicy: Emilia Krawczyk — czterokrotna uczestniczka mistrzostw świata w biegach górskich, Beata Wojciechowska — zdobywczyni 15 i 10 miejsca w mistrzostwach świata w biegach górskich juniorek, Magdalena Pierzchała — czterokrotna uczestniczka mistrzostw świata i Europy w biegach górskich, Krzysztof Pietrzyk — pięciokrotny uczestnik mistrzostw świata i Europy w biegach przełajowych, półmaratonie i biegów górskich Masters. Wielokrotnie uczestniczyli też w rozgrywkach III i IV ligi kobiet i mężczyzn w tenisie stołowym. Znakiem rozpoznawczym klubu jest też turystyka. Paweł Lewiak to wielokrotny zdobywca pierwszych miejsce w Ogólnopolskim Finale Olimpiady Wiedzy Turystyczno-Krajoznawczej. Na podiach plasowali się w ogólnopolskich zlotach Eekologicznych, rajdach pieszych i rowerowych, spływach kajakowych organizowanych przez Krajowe Zrzeszenie LZS.

W Zrzeszeniu LZS przez wiele lat organizowano konkursy na najlepiej pracujące ogniwa LZS. Niezwykle popularny był konkurs o sportowy znak jakość „Omega” i konkurs na najlepszą Radę Miejsko-Gminną LZS. Klub wielokrotnie wygrywał rywalizację w woj. łódzkim. W krajowym współzawodnictwie, w 1986 otrzymał zaszczytne wyróżnieniem: złotym znakiem jakości Omega, w 1991 zajął 11 miejsce, 1997 — 7 miejsce, 1999 — 6 miejsce w Polsce.

Jak pisze Antoni Tomczyk: „LZS/ LKS Koluszki dla kilku pokoleń naszego miasta i gminy był miejscem gdzie mogli rozwijać swoje pasje, zainteresowania i talenty. Tak też jest do dnia dzisiejszego, a nasz klub nadal przyciąga dość liczne grono dzieci, młodzież i seniorów, którzy z ochotą uczestniczą w zajęciach sportowych (LA, TS) i turystyce. Jednak by myśleć o większym rozwoju lekkiej atletyki w Koluszkach, szczególnie wśród dzieci i młodzieży muszą zostać podjęte skuteczne decyzje o budowie stadionu sportowego z zapleczem, bieżnią tartanową i skocznią”.

W ramach obchodów 40-lecia Zarząd LKS Koluszki planuję zorganizować zawody sportowe w LA — biegi przełajowe, turniej w tenisie stołowym, rajd turystyczny dla wszystkich chętnych, oraz zabawę sportowo-rekreacyjną dla dzieci i rodziców.

Gratulujemy klubowi dotychczasowych osiągnięć i życzymy „udanej przyszłości”. Więcej przeczytacie na Facebooku Wojewódzkiego Zrzeszenia LZS.

P.S. Oczywiście powyższy tekst „ląduje” w naszym cyklu 75 lat Ludowych Zespołów Sportowych. „Wasza historia   — naszą historią”.

Fot. z Biuletynu Informacyjnego LKS Koluszki Facebook

Łukasz Piszczek opuszcza Borussię Dortmund i wraca do… LKS Goczałkowice-Zdrój

By Aktualności KZ Ludowych Zespołów Sportowych

13 maja Łukasz Piszczek i jego Borussia Dortmund wygrali Puchar Niemiec pokonując w finale 4:1 RB Lipsk. Już od roku było wiadomo, że po tym sezonie Piszczek opuści niemiecki klub, w którym grał 11 lat i wróci do Polski, do swoich rodzinnych stron i klubu, od którego wszystko się zaczęło czyli LKS Goczałkowice-Zdrój (rok założenia 1960). Dwa lata temu założył w Goczałkowicach swoją Akademię Piłkarską, która ściśle współpracuje z Borussią, a wiceprezesem klubu jest jego ojciec Kazimierz, który był także jego pierwszym trenerem. Być może już wkrótce zobaczymy Łukasza Piszczka w składzie drużyny LKS Goczałkowice-Zdrój — pierwsza drużyna tego klubu gra III lidze, druga w klasie B, a kobiety w IV lidze, mają także kilka grup, w których gra młodzież i dzieci. Mówiło się co prawda o przejściu Piszczka do Legii Warszawa, ale po Pucharze Niemiec zawodnik wyraźnie zaznaczył, że wraca do Goczałkowic. O przedłużenie kontraktu zabiegała też Borussia, ale bezskutecznie. Łukasz Piszczek to legenda klubu z Dortmundu i jeden z najważniejszych piłkarzy, dali temu wyraz zawodnicy i cały sztab szkoleniowy po zakończeniu meczu o Puchar Niemiec — choć nie jest kapitanem zespołu, wprowadził drużynę na podest, by odebrać puchar, a po chwili mógł wznieść go w geście triumfu.

Łukasz Piszczek urodził się w 1985 roku, ma 184 cm wzrostu i gra na pozycji obrońcy. Jako junior grał w LKS Goczałkowice i Gwarku Zabrze na pozycji napastnika. W 2004 roku przeszedł na zasadzie wolnego transferu do BCS Hertha Berlin. Po podpisaniu kontraktu został wypożyczony do Zagłębia Lubin, z którym w sezonie 2006/2007 zdobył mistrzostwo Polski. W 2007 roku wrócił do Herthy gdzie został przemianowany na prawego obrońcę, co okazało się przełomem w jego karierze. W 2010 roku trafił do Borussii Dortmund, z którą zdobył dwa tytuły mistrzowskie, trzy puchary Niemiec i dwa superpuchary. Początkowo miał być tylko zmiennikiem Patricka Owomoyeli, ale szybko przekonał do siebie trenera Jurgena Kloppa i na dekadę zawłaszczył prawą obronę. Przez kilka lat wraz z Robertem Lewandowskim i Jakubem Błaszczykowskim tworzyli słynne polskie trio w Dortmundzie.

W reprezentacji Polski Łukasz Piszczek zadebiutował w 2007 roku, grał w niej do 2019 roku, uczestniczył w Mistrzostwach Europy w 2008, 2012 i 2016 roku oraz Mistrzostwach Świata w 2018. Jako prawy obrońca został wybrany do najlepszej „11” stulecia PZPN. Rozegrał w reprezentacji Polski 77 meczów — 66 wśród seniorów, 2 — U21 i 8 — U19, strzelił 11 bramek.

Prywatne — od czerwca 2009 jest w związku małżeńskim z Ewą Piszczek, mają trójkę dzieci — dwie córki i syna.

Sylwester Lepiarz i Martyna Kantor z LKB Rudnik mistrzami Polski w biegach anglosaskich

By Aktualności KZ Ludowych Zespołów Sportowych

8 maja 2021 w Bielsku-Białej odbyły się Mistrzostwa Polski w Biegach Anglosaskich w kategoriach wiekowych od U16 do seniorów. Rywalizowano na szybkich trasach wytyczonych na stokach Koziej Góry przez organizatora, klub UKS Diament Godów. Wśród seniorów mistrzami zostali zawodnicy naszego klubu LKB Rudnik — Sylwester Lepiarz i Martyna Kantor. W pozostałych kategoriach także mamy mistrzów Polski.

W  kategorii chłopców U16 zwycięstwo odniósł Marcin Kusz (LKS Biłgoraj), z klubu, który wielokrotnie zdobywał medale w biegach górskich. Srebrny medal zdobył Kamil Cichowski (CWSZ Zawisza Bydgoszcz), a brązowy Łukasz Zaczyk (MKS-MOSM Bytom). Wśród dziewcząt U16 klasą dla siebie była Eliza Galińska (UKS Filipides Teresin), której metryczka w biegach górskich pokazuje same jedynki, co oznacza, że nigdy nie zaznała smaku drugiego miejsca.  Srebrny medal zdobyła Aleksandra Sobolewska (LKS Zuza Running Team Opoczno), a brązowy Dorota Nowak-Łażewska (KS Energetyk Poznań).

W kategorii U18 najszybszym okazał się Tomasz Fijak (MKS Żywiec). Srebrny medal dla Pawła Bukowskiego (LKS Zorza Gdynia), a brązowy dla Szymona Szromby (UKS Gmina Brzeszcze). Wśród dziewcząt w tej kategorii najszybszą okazała się Anna Lizińska (CKS Budowlani Częstochowa), 4. zawodniczka ubiegłorocznych MP U18 w biegach alpejskich. Srebrny medal zdobyła Weronika Płatek (MLKS Nadwiślanin Chełmno), a brązowy — Aleksandra Karolczuk (LUKS Boguszyce).

W kategorii U20 najlepiej trudy trasy zniósł ubiegłoroczny srebrny medalista na krótkim dystansie Wiktor Antosz (UKS Romer Rabka Zdrój). Walkę o srebrny medal rozstrzygnął na swoją korzyść Jakub Strzelczyk (UKS Olimp Kozienice), a brązowy medal zdobył Michał Piątek (CKS Budowlani Częstochowa). W kategorii dziewcząt U20 pierwsze miejsce zajęła Ewa Bambynek (CKS Budowlani Częstochowa), druga była Monika Węgrzyn (UKS Tiki-Taka Kolbuszowa). Brąz dla Karoliny Smolarczyk — mistrzyni Polski U18 w tej konkurencji z 2019 roku.

Lockdown, który uniemożliwił organizację wielu imprez w kraju i za granicą spowodował, że na starcie Mistrzostw Polski Seniorek i Seniorów w Biegu Anglosaskim pojawiło się wiele osób specjalizujących się raczej w długich i ultra długich dystansach niż krótkich.

Wśród seniorów klasą dla siebie był wielokrotny medalista w biegach górskich Sylwester Lepiarz (LKB Rudnik). 14 sekund za nim dobiegł do mety Marcin Kubica (KS Sprint Bielsko-Biała). Brązowy medal zdobył Andrzej Witek (MKS Siechnice).

Rywalizację seniorek zdominowała Martyna Kantor (LKB Rudnik). Srebrny medal zdobyła Dominika Wiśniewska-Ulfik (SKB Kraśnik), brązowy Annna Celińskiej (KS Sprint Bielsko-Biała).

W mistrzostwach wzięła udział rekordowa liczba 160 osób. Byłoby ich pewnie więcej ale zmiana terminu spowodowała liczne absencje, gdyż rozpoczął się już sezon startów na stadionie.

15 maja odbędą się Mistrzostwa Polski w Biegu Górskim na Długim Dystansie w  Andrychowie, Beskid Mały.

Fot. Jacek Drost, www.bielskobiala.naszemiasto.pl

MGLKS „Tarpan” Mrocza, woj. kujawsko-pomorskie — od piłki nożnej do ciężarów

By Wasza historia

Miasto i gmina Mrocza liczy niewiele ponad 9 tys. mieszkańców, leży w zachodniej czę­ści województwa kujawsko-pomorskiego, w powiecie nakielskim. Kibice podnoszenia ciężarów wiedzą, że obecnie Miejsko-Gminny Ludowy Klub Sportowy „Tarpan” Mrocza to jeden z najlepszych w kraju w tym sporcie, jednak sekcja ta powstała w klubie najpóźniej.

Początki klubu sięgają roku 1947, ale tradycja uprawiania sportu jest o wiele starsza. Przed II wojną świa­tową działało tu Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, Przysposobienie Wojskowe „PW” pod patronatem wojska, Bractwo Kurkowe, Stowarzyszenie Młodzieży Katolickiej oraz bardzo silne harcerstwo. Uprawiano głównie lekkoatletykę — jej wybitnym przedstawicie­lem był Wiesław Kapsa — mistrz Pomorza w dziesięcioboju i zdobywca V miejsca w Mistrzostwach Polski. W „Sokole” zaś istniała drużyna koszykówki. Nie było natomiast drużyny piłki nożnej. Dlatego w 1947 roku z myślą o tej dyscyplinie powołano LZS. Jego założycielami byli Kazimierz BielawskiZenon Świniarski. Pierwszym prezesem został Antoni Kowalski, a pierwszymi spon­sorami byli: aptekarka Hanna Speichert i dzierżawcy młyna Kowalski oraz Gołaszew­ski.

W „Tarpanie” Mrocza piłka nożna była pierwsza

Rozkwit klubu nastąpił w latach 50. XX wieku, kiedy to patronat nad klubem przejął miejscowy PGR, a jego preze­sem został Józef Pawłowicz, dyrektor zakładu. Zatrudniono trenera, sprowadzono do klubu pięciu piłkarzy z Bydgoszczy. Zespół piłkarski szybko awansował do klasy A, a w 1957 r. zdobył w Chełmnie Mistrzostwo Pomorza LZS. W nagrodę za ten sukces oraz z okazji otwarcia nowo wybudowanego stadionu mogli zagrać z drużyną „Iskra” Połtawa z Ukrainy — niestety przegrali go 2:4.

W 1957 roku utworzono sekcję „małe­go żużla”, zgłoszoną do Polskiego Związku Motorowego. Żużlowcy z Mroczy byli jed­nymi z lepszych w kraju, choć na mecze, na które przychodziło nawet 3 tys. kibiców, jeż­dżono bardzo daleko — bo aż do… Legnicy. Sekcję zlikwidowano w 1965 roku.

Oprócz piłki nożnej i żużla była sekcja tenisa stołowego, bilardu oraz rozpoczynano organizację sekcji… szermierki.

Nie mieli własnego toru żużlowego, ale należeli w latach 50. XX wieku do najlepszych w kraju

W lipcu 1971 roku doszło do połączenia LZS Mrocza z LKS Orkan Lubaszcz. Nie był to udany mariaż. Silniejszy wtedy Lubaszcz przejął cały zespół piłki nożnej. Do odbudowy sekcji piłki nożnej i posze­rzeniu działalności LZS przyczynił się pod koniec lat 70­. XX wieku działacz LZS, nieżyjący już dziś burmistrz Mro­czy w latach 2002-2011 Wiesław Gozdek. W 1985 roku drużyna znowu grała w klasie A. W połowie lat 80­. XX wieku prezesem klubu został Henryk Szynal i jest nim do chwili obecnej. W tym czasie także zmieniono nazwę klubu na „Tarpan” Mrocza. Dlaczego Tarpan? Na pewno nie od marki samocho­du. Inicjatorem zmiany nazwy był nieżyjący już Ryszard Książek, lekarz weterynarii (na studiach grał w rugby — był reprezentantem Polski). To on trenował zawodników i potrafił ich, dzięki sobie tylko znanej metodzie, tak przy­gotować kondycyjnie, że mogli grać nie jeden a dwa mecze dziennie. Grali radosny i żywiołowy futbol i stąd to przyrównanie do dzikiego, nieokiełznanego konika. Do ligi okręgowej „Tarpan” wszedł w sezonie 1986/87. Obecnie niestety Tarpan gra w klasie A.

Na szczęście na piłce świat się nie kończy, mają przecież wspaniałych ciężarowców. Sekcja podnoszenia ciężarów powstała 12 lutego 1997 r. z inicjatywy Henryka Dueskau, Dominika Mikołajczyka i Henryka Szynala, później dołączył do nich Ireneusz Chełmowski, który wcześniej był zawodnikiem — niestety zmarł w 2011 roku w wieku zaledwie 38 lat. Już w 1999 roku drużyna ciężarowców wywalczył awans do II ligi, a na mistrzo­stwach Polski seniorów Agnieszka Świt zdo­była dla klubu pierwszy medal — brązowy. Gwiazdami pierwszej wielkości w XXI wieku byli bracia Zielińscy, Adrian w 2012 roku wywalczył złoty medal olimpijski, był też mistrzem świata. Wpadek dopingowych, które były ich udziałem tuż przed rozpoczęciem IO w Rio de Janeiro, dopuścili się będąc już w klubie Zawisza Bydgoszcz. Dziś wschodzącą gwiazdą klubu jest 20-letnia Wiktoria Wołk, mistrzyni Polski seniorek, startująca w kat. 64 kg.

Nowa gwiazda podnoszenia ciężarów w Mroczy Wiktoria Wołk, obok Henryk Szynal, prezes klubu od ponad trzydziestu lat

Sukcesy zawodników z Mroczy, zaangażowanie prezesa, działaczy klubowych i wspomnianego już burmistrza Miasta i Gminy Wiesława Gozdka przyczyniły się do otwarcia w styczniu 2010 roku Ośrodka Przygotowań Olimpijskich na stadionie miejskim w Mroczy z dobrze wyposażoną siłownią, sauną i bazą noclegową, warunki do treningu poprawiły się jeszcze bardziej po 2016 roku, kiedy to oddano do użytku piękną halę widowiskowo-sportową, gdzie można organizować imprez na najwyższym poziomie.

Najmłodszą sekcją w klubie jest brydż sportowy — sport nisko budżetowy. Henryk Szynal, prezes klubu od ponad 30 lat, podkreśla, że sukcesy, któ­re osiągnęli, w dużej mierze zawdzięczają sponsorom, którzy ofiarnie i systematycznie wspomagają ich finansowo. W 2017 roku, podczas Drużynowych Mistrzostw Polski w Podnoszeniu Ciężarów, klub hucznie świętował swoje 70-lecie oraz 20-lecie sekcji podnoszenia ciężarów. Na uroczystości były władze lokalne, sponsorzy oraz kilku medalistów olimpijskich — Adrian Zieliński, Szymon Kołecki, Arsen Kasabijew, Krzysztof Siemion, Bartłomiej Bonk, Krzysztof Zawada oraz Tomasz Zieliński.

Na podstawie historii klubu zamieszczonej na stronie internetowej. Fot. MGLKS Tarpan Mrocza

LKS Szarotka Uherce, woj. podkarpackie — Z górskim kwiatem w herbie

By Wasza historia

Uherce to jedna z najstarszych bieszczadzkich miejscowości (pierwsza wzmianka o wsi pochodzi z 1436 roku). Istniały prawdopodobnie już w czasach książąt ruskich.

Sport, w dawnych latach jeszcze bardziej niż obecnie, odgrywał wielką rolę integracyjną lokalnej społeczności. Klub zasłynął nie tylko z pięknej nazwy nawiązującej do górskiej roślinności. W „Szarotce” grali potomkowie politycznych uchodźców — Grecy, Macedończycy i Serb. Mogą się też pochwalić wychowankiem — Rafałem Niżnikiem, grającym m.in. w Broendby Kopenhaga, BK Frem, Górniku Zabrze, Górniku Łęczna, który jako młody chłopak brał udział w finale centralnym „Piłkarska Kadra Czeka”. W 2013 roku na stadionie w Uhercach z okazji oficjalnego zakończenia kariery przez Rafała Niżnika odbył się mecze towarzyskie Szarotki z Motorem Lublin i drużyną Przyjaciół Rafała Niżnika. Na boisko wybiegi m.in.: Przemysław Kaźmierczak ze Śląska Wrocław, zawodnicy Korony Kielce Tomasz Lisowski i Paweł Golański, Rafał Grzelak z Arki Gdynia. Uczta dla kibiców. Później okazało się, że piłkarz nie może jednak rozstać się z futbolem. Od 2017 roku nadal gra w „Szarotce”, okazjonalnie, bo mieszka w Łodzi, trenuje z nimi i dzieli swoim doświadczeniem.

Jednak najciekawszą informacją o klubie jest to, że pierwszym prezesem klubu była… kobieta — Stefania Sawińska. W tamtych latach to chyba jedyny taki przypadek w Polsce! Początki klubu trudno odtworzyć, bo zachowało się niewiele dokumentów czy pamiątek z pionierskich lat, a jeżeli już coś przetrwało, to raczej w szczątkowej formie. Pamięć ludzka jest zawodna, a wiele osób już nie żyje. Wiadomo, że założycielami LZS byli: Stefania Sawińska, Aleksander Mielniczek, Jarosław Nanaszko Marian Czerniga. Co ciekawe, na początku nie mieli jak większość LZS sekcji piłki nożnej. Zaczęli od podnoszenia ciężarów, kolarstwa, lekkoatletyki, biegów narciarskich i tenisa stołowego. Rowery i narty do biegania otrzymali od Rady Powiatowej LZS w Lesku. Chętnych do uprawiania sportu było więcej niż sprzętu.

Obecna nazwa klubu pojawiła się na początku lat 50. XX wieku. Dlaczego „Szarotka”? Zachowały się dwie wersje. Pierwsza — honorowy prezes klubu Stanisław Wojtaszek słyszał, że była symbolicznym gestem za pomoc od Podhala Nowy Targ. Druga — nieżyjąca już Stefania Sawińska, narciarka i lekkoatletka, przed kilkoma laty tak to przekazała: „Marzyło mi się kiedyś wyjechać na narty w Alpy, a że to marzenie było trudno zrealizować, pozostało mi tylko popatrzeć na piękny alpejski kwiat szarotki i tak nazwać mój ukochany klub”.

Trudno sobie jednak wyobrazić wiejski klub bez piłki nożnej. W Uhercach drużyna piłkarska też powstała, a przyczyniło się do tego w dużym stopniu stacjonujące w pobliskiej Olszanicy wojsko. Zebrana naprędce ferajna z Uherzec pierwszy mecz rozegrała z żołnierzami. Nikt już nie pamięta wyniku, ale spotkanie musiało zakończyć się pomyślnie, bo zaraz zgłoszono drużynę LZS „Szarotka” Uherce do oficjalnych rozgrywek piłkarskich — przypuszcza działacz klubu Jarosław Krajewski. Wojsko ofiarowało zielone koszulki, które długo służyły drużynie. Wyjazdy na mecze miały swój klimat i oprawę. Pod koniec lat 50. minionego wieku mecze były rozgrywane na obecnym stadionie, ale przed modernizacją. — Wtedy boisko nie było zbyt wielkie. Wokół obsadzone grabami, które rosły blisko linii. Bywało, że zawodnicy wpadali w drzewa, na których siedzieli kibice — wspomina Mirosław Turkawski. Zainteresowanie meczami było ogromne. Ponad tysiąc ludzi przyszło obejrzeć w akcji piłkarzy Karpat Krosno, z którymi „Szarotka” w meczu Pucharu Polski przegrała 1:4.

W latach 60. XX wieku „Szarotka” wzbudzała zainteresowanie także z innego powodu. Bywało tak, że w wyjściowej jedenastce było aż dziesięciu cudzoziemców — Greków, Macedończyków i Serbów. Kapitanem zespołu był Polak, Mirosław Turkawski. Największą sławę zdobył Grek Kostas Diamandakis —  jego wyczyny z piłką urosły do legendy, natomiast Serb Menio Binkowski ze względu na bardzo mocny strzał był postrachem bramkarzy. Cudzoziemcy wywodzili się z osiadłych w Bieszczadach uchodźców z Grecji, którym ówczesne władze dały schronienie po wojnie domowej. — W piłkę nauczyli się grać w Grecji, a część z nich na Węgrzech, gdzie wcześniej przebywali — wspomina Mirosław Turkawski.

Po latach tłustych przyszły chude. Pod koniec lat 70. XX wieku piłkarze grali w klasie C bez znaczących sukcesów. Klub zawiesił działalność. Reaktywował „Szarotkę” miejscowy nauczyciel wychowania fizycznego, p. Głaba. Założył drużynę trampkarzy. Duże zasługi w reaktywowaniu drużyn młodzieżowych mieli również Ryszard BodioEdward Gocał. Dopiero postawienie na młodzież i pojawienie się w klubie trenera Andrzeja Fala zaczęło przynosić efekty. W 1989 roku drużyna zajęła trzecie miejsce w Polsce w rozgrywkach „Piłkarska Kadra Czeka”. Zespół seniorów w 1993 roku awansował do klasy okręgowej. W V lidze Szarotka zadomowiła się na 11 lat. Potem znowu był spadek, obecnie klub występuje ponownie w klasie okręgowej, grupa Krosno.

Klub by nie istniał, gdyby nie oddani działacze: Ryszard Bodio, Stanisław Wojtaszek, Stanisław Piwiński, Mirosław Turkawski, Jan Krakowski, Eugeniusz Urbaniak, Bogusław Lenard, Edward i Stanisław Miśko, Henryk Malawski, Eugeniusz Nieznański, Jacek Sankowski, Jarosław Krajewski wieloletni prezes Franciszek Romanek.

Prezesami Szarotki w minionym latach byli: Stefania Sawińska, Edward Smoliński, Adam Smoliński„Wojciech Sawiński, Mirosław Turkawski, Tadeusz Konieczko, Stanisław Piwiński, Krzysztof Latusek, Franciszek Romanek, Mariusz Zapała (obecnie). 

Zdjęcia archiwalne pochodzą z Facebooka klubu — nie są jednak opisane. Tekst oparty na historii klubu zamieszczonej na stronie internetowej.

LZS/LKS „Zieloni” Mokrzeszów i LZS/LKS Kłos Lutomia — najstarsze LZS-y na Ziemi Świdnickiej (woj. dolnośląskie)

By Wasza historia

Szczególną rolę w okresie powojennym odegrały ludowe zespoły sportowe w integracji społeczności lokalnej na ziemiach zachodnich, o których mówiono, że znajduje się tu „zbieranina” z całej Polski. Drużyna sportowa, jej działalność, jej ambicje stały się dla mieszkańców ważniejsze niż różne uprzedzenia. Ludowe Zespoły Sportowe Ziemi Świdnickiej rozpoczynały swoją działalność w latach 1946-48. Początki ich działań nie są jednak udokumentowane, ale w materiałach zawartych w opracowaniu „XXV lat Ludowych Zespołów Sportowych na Dolnym Śląsku” Wrocław, styczeń 1971 r. znajdujemy informację, że pierwszymi ludowymi zespołami sportowymi były: LZS Mokrzeszów, obecnie LKS „Zieloni” Mokrzeszów — założyciel Tadeusz Adamczyk — 1946 r. i LZS Lutomia, obecnie LKS Kłos Lutomia — założyciel Jan Żydek — 1946 r.

LZS/LKS Kłos Lutomia

Lutomski klub sportowy powstał w 1946 roku. Jednak udokumentowaną działalność ma dopiero od 1948 roku i 3 lata temu obchodził 70-lecie swojego istnienia. To jednosekcyjny klub piłki nożnej.

Jego założycielami byli: Piotr Wojewodzic, Wojciech Szawara, Stanisław Mrzygłód, Jan Siedlecki, Stanisław Ciesielski i Jan Pasternak, pierwszym prezesem klubu został Stanisław Żydek. Na początku rozgrywki piłkarskie odbywały się pomiędzy wsiami, przy współpracy z gromadzkimi radami narodowymi i rozgrywane były na terenie gromad. Najpierw opiekę nad klubem sprawowało kółko rolnicze, a w później RSP Lutomia. W 1952 roku po utworzeniu Zrzeszenia LZS, powstała liga powiatowa LZS, w rozgrywkach której brali udział.

Największy rozkwit klubu przypada na lata 1980-95. Działacze organizowali wtedy zawody sportowe na szczeblu powiatowym, gminnym i wojewódzkim. Oprócz turniejów piłki nożnej odbywały się turnieje piłki siatkowej, tenisa stołowego, podnoszenia odważnika i zawody lekkoatletyczne. Organizowane były turnieje dla dzieci i młodzieży.

W 1988 roku z inicjatywy prezesa Stanisława Lato wybudowano szatnię sportową i wykonano ogrodzenie boiska. Prace wykonała RSP Lutomia, przy współudziale gminy Świdnica, LZS, rad sołeckich. Kolejny rozwój bazy treningowej to rok 2010, budowa Orlika i nowej szatni, sfinansowana z budżetu Gminy Świdnica. Na obiekcie sportowym prowadzone są rozgrywki ligi Orlika, mecze piłkarskie, organizowane są festyny i zawody strażackie. LKS Kłos Lutomia obecnie liczy ponad 70 członków. Ma dwie drużyny piłkarskie — jedna gra w Klasie A, druga w Lidze Orlika.

W swej 75-letniej historii klubu prezesami byli: Stanisław Żydek, Władysław Bochun, Jerzy Fitrzyk, Stanisław Lato, Bogdan Janiszewski, Czesław Wrobel, Władysław Urbański i Tomasz Urbańczyk. Obecnie zarząd LKS Kłos Lutomia tworzą: prezes Jacek Rosada, sekretarz Andrzej Kierczak i skarbnik Mariusz Janiszewski.

LZS/LKS „Zieloni” Mokrzeszów

W historii kluby szczególnie zapisały się dwie indywidualności: Józef Beker, znany kolarz i Ryszard Lech, wieloletni przewodniczący wojewódzkiego Zrzeszenia LZS we Wrocławiu.

Tutejszy LZS został założony w lipcu 1946 roku. Pionierami organizującymi lokalne życie sportowe byli: Stanisław Owoc, Franciszek Kułakowski, Zygmunt Węgłowski, Stanisław Jasiński, Tadeusz Adamczyk i inni.

Drużyna piłkarska bardzo szybko awansowała do klasy D, bo już w 1948 roku i zaraz do klasy C. Pierwszy większy sukces przyszedł w 1958 roku — „Zieloni” (barwy klubowe) wywalczyli awans do klasy B. W tamtych latach było to marzenie wszystkich drużyn wiejskich.

Józef Beker „Casanova z Mokrzeszowa”

Na początku lat 60. XX wieku powstaje w klubie sekcja kolarska. Kolarzami klubu byli m.in.: Bogdan Błaszczyk, Józef Beker, Kazimierz Pichurski. Największy sukces odniósł Józef Beker. Startował na Olimpiadzie w Tokio (1964), jeździł z powodzeniem w Wyścigu Pokoju, w 1963 roku wygrał Wyścig Dookoła Polski, jako pierwszy z kolarzy LZS wygrał etap podczas Wyścigu Pokoju w Zielonej Górze 19 maja 1963. Był bardzo przystojny, sportowcy i dziennikarze mówili o nim „Casanova z Mokrzeszowa”. W tych samych latach również wiele sukcesów odnoszą: sekcja lekkoatletyczna prowadzona przez Ryszarda Lecha (późniejszego wieloletnie przewodniczącego wojewódzkiego Zrzeszenia LZS i działacza szczebla centralnego), sekcja strzelecka, szachowa, tenisa stołowego. Za szeroką działalność sportową i sukcesy na różnego rodzaju spartakiadach i zawodach LZS Mokrzeszów zostaje wyróżniony przez Radę Wojewódzką we Wrocławiu. W nagrodę wybudowano im nowy stadion piłkarski z urządzeniami do uprawiania lekkoatletyki. 

Kartka z kroniki klubowej

W 1969 roku drużyna piłki nożnej odniosła największy sukces w swojej historii. Startując w rozgrywkach o Puchar Związku Zawodowego Pracowników Rolnictwa wywalczyła I miejsce na szczeblu powiatu Świdnica, następnie I miejsce na szczeblu województwa Wrocław, dotarła do rozgrywek centralnych. W 1970 roku powołany zostaje nowy zarząd klubu w składzie: Julian Jasiński — przewodniczący, Roman Saliński — sekretarz, członkowie: Stanisław Węgłowski, Józef Garazdowski, Stanisław Jasiński, Eugeniusz Mohylak, Tadeusz Śliwakowski, Jan Żurek. Trenerami byli Stanisław GawłowskiTadeusz Śliwakowski. Zgłoszono do rozgrywek dodatkowo drużynę juniorów i trampkarzy. Efekty pracy zarządu i trenerów przyszły bardzo szybko. Drużyna awansowała do klasy A. „Zieloni” przez wiele lat utrzymywali się w czołówce tabeli, mogąc awansować nawet do ligi okręgowej, jednak ze względu na szczupłe finanse pozostawano w klasie A.

Kryzys lat 80. XX wieku targa nie tylko krajem, ale również klubem „Zielonych”. Drużyna spada z klasy A i B, wycofuje z rozgrywek juniorów i trampkarzy, przestają działać inne sekcje, rozpada się całkowicie zarząd. Tylko dzięki Tadeuszowi Śliwakowskiemu nie dochodzi do likwidacji klubu. Przez dość długo sam boryka się ze wszystkimi trudnościami, jest jednocześnie prezesem, sekretarzem, skarbnikiem, gospodarzem i trenerem. Po ponownym awansie do klasy B, wracają do zarządu działacze, młodzież dochodzi do wniosku, że dobrym sposobem na życie jest sport — piłka nożna. „Zieloni” tworzą fuzję z Victorią Świebodzice. Bardzo szybko następuje powrót do klasy A. Przychodzi sezon 1999/2000, kiedy to drużyna zajmuje pierwsze miejsce w grupie. Przed trenerem, piłkarzami i zarządem znowu trudna decyzja — awansować czy pozostać w klasie A. W czerwcu 2000 roku na walnym zebraniu zostaje podjęta decyzja — nie wolno marnować potu i wysiłku piłkarzy, a mieszkańców Mokrzeszowa i okolice pozbawiać wspaniałych widowisk piłkarskich, awansujemy do klasy okręgowej. Wybrany zostaje zarząd, na czele którego staje Bogdan Kukla, a wiceprezesem jest Tadeusz Śliwakowski. Przed sympatykami piłki nożnej staje nowe wyzwanie — przygotowanie stadionu do rozgrywek. Pod kierownictwem prezesa Bogdana Kukli i sołtysa Mokrzeszowa Jana Pawlicy rozpoczęto prace remontowo-porządkowe. Dziennie do pracy przychodziło 15-20 osób. Wszystko robione jest w czynnie społecznym. Sport na tym poziomie wiąże się z dość znacznymi nakładami finansowymi, tym bardziej, że zgodnie z regulaminem rozgrywek zobligowani są do zgłoszenia drużyny juniorów i dwóch drużyn młodzików. Przygoda w okręgówce nie trwa długo. Znowu jest raz klasa A raz B. W obecny sezonie klub rywalizuje w klasie A.

Tekst oparty na stronach internetowych klubu, zdjęcia tamże, zdjęcie Józefa Bekera archiwum własne

Bogumiła Matusiak z LKS Pawlikowiczanka — najbardziej utytułowana polska kolarka szosowa

By Wasza historia

Kolarstwo kobiet nie cieszy się taką popularnością w naszym kraju jak to w wykonaniu mężczyzn. Kibice tego sportu doskonale wiedzą jednak kim są: Maja Włoszczowska, Katarzyna Pawłowska, Katarzyna Niewiadoma, siostry Daria i Wiktoria Pikulik. Ale niewielu pamięta dziś nazwisko — Bogumiła Matusiak. Przez 16 lat — 1993-2009 — niepodzielnie panowała na polskich szosach. Była jedyną zawodniczką z Polski, która mogła nawiązać walkę z najlepszymi cyklistkami świata. W swoim dorobku ma ponad 150 wygranych wyścigów w kraju i za granicą oraz 26 tytułów mistrzyni Polski w kategorii Elite — 9 w jeździe indywidualnej na czas, 11 w wyścigu ze startu wspólnego i 6 w wyścigu górskim. Swój pierwszy złoty medal zdobyła w 1987 roku, ostatni w 2009.

Bogumiła Matusiak urodziła się 24 stycznia 1971 w Pabianicach. Przez większą część swojej kariery amatorskiej związana z LKS Pawlikowiczanka. W 2002 roku przeszła do jedynej wówczas w Polsce grupy zawodowej Start Peugeot Lublin. Od 2007 jeździła w innej w polskiej zawodowej grupie „Primus”. W latach 1990-2009 jej trenerem był Marek Wojna (1961-2009). Była jedyną Polką startującą w zawodowym Tour de France (lata 1996-2000 i 2002). Startowała w tym wyścigu 6-krotnie. Wygrała dziesiąty etap w 1999 roku, zajmując w generalnej klasyfikacji 16. miejsce, w swoim ostatnim występie w 2002 roku na jednym z etapów była druga. Dwukrotnie startowała też w Giro d’Italia. Olimpijka z Aten (2004). 11 razy startowała w mistrzostwach świata — jej najlepsze miejsca to: 9 w 2003 roku w wyścigu ze startu wspólnego w Hamilton (Kanada) i 17 w 2003 roku w jeździe indywidualnej na czas. Jej wynik z Hamilton pobity został dopiero w 2015 roku, kiedy to Katarzyna Niewiadoma w Richmond (USA) zajęła 7 miejsce.

Do kolarstwa trafiła za namową brata. — Właściwie trenowałam z chłopakami, bo tych dziewczyn garnących się do kolarstwa było bardzo mało — wspominała na Onecie. Chcąc nawiązać walkę z najlepszymi, trzeba było jeździć na zagraniczne wyścigi. Problemem był jednak brak funduszy. Maluchem jeździliśmy na wyścigi do Czech. Wtedy kolarstwo kobiece w naszym kraju, to była taka partyzantka. Teraz to jest ułożone zupełnie inaczej — tłumaczyła Matusiak, która żeby gdziekolwiek wystartować — nawet na mistrzostwach świata — musiała walczyć wraz z trenerem o pozyskanie sponsorów.

Bogumiła Matusiak była bardzo wszechstronną zawodniczką, u szczytu kariery miała propozycje przejścia do zagranicznych grup kolarskich, wszystkie odrzuciła. Dziś tak o tym mówi: — Nie podjęłam tego wyzwania, bo miałam już małą córeczkę. Ciągnęło mnie do domu, więc rezygnowałam z atrakcyjnych propozycji. Takie naprawdę znakomite pojawiły się w momencie, kiedy wygrałam etap na Tour de France. Do dzisiaj tego żałuję. Gdybym skorzystała z tych propozycji, mogłabym osiągnąć w kolarstwie znacznie więcej.

Karierę zakończyła w 2012 roku mając 41 lat. Ukończyła studia, została urzędnikiem. Ale o rowerze nie zapomniała. Staruje w wyścigach mastersów. W jej ślady chciała iść córka Katarzyna, była nawet mistrzynią Polski juniorek. Skończyła z kolarstwem po tragicznej śmierci trenera Marka Wojny, który zmarł na zawodach w Wałbrzychu na skutek upadku ze schodów. Obie panie mieszkają w Pabianicach. W tym mieście od 2018 roku rozgrywany jest we wszystkich kategoriach wiekowych Memoriał Marka Wojny, a od 2019 roku kolarze i kolarki walczą też o Puchar Bogumiły Matusiak.

LZS Pawlikowice/LKS Pawlikowiczanka

Warto kilka słów poświęcić jej pierwszemu klubowi. W 1946 roku Kazimierz Gęszczak wspólnie z Kazimierzem PlacemKazimierzem Szymańskim założyli LZS Pawlikowice, przekształcony w 1969 roku w LKS Pawlikowiczanka. Początkowo istniały sekcje lekkiej atletyki, tenisa stołowego i kolarstwa. Największe sukcesy odnosiła ta ostatnia. Jej wychowankami byli znakomici kolarze: Krzysztof Sujka, Stanisław Pawłowski, Andrzej PierzyńskiJerzy Bylicki, później Krzysztof Jeżowski.

W latach 60. XX wieku Stanisław Pawłowski (LKS Zawisza Rzgów, później Pawlikowiczanka) i Jerzy Bylicki z powodzeniem startowali w Wyścigu Dookoła Polski oraz w Bałtyckim Wyścigu Przyjaźni. W 1964 roku Stanisław Pawłowski zajął 2. miejsce w wyścigu dookoła Kanady, a w latach 1964-1965 wygrał kilka etapów w wyścigach dookoła Anglii oraz Belgii, w 1967 roku wygrał XI Wyścig płk. Skopenki. Wychowanek LKS Pawlikowiczanka Krzysztof Sujka, później WKS Orzeł i KS Społem Łódź, zdobył wicemistrzostwo świata na szosie (1979) i startował na olimpiadzie w Montrealu i Moskwie. Trenerami byli m.in. Marek Wojna i Wiesław Piątkowski. Sekcję kolarską zlikwidowano w 2000 roku, nieco dłużej przetrwały szachy i tenis stołowy. W miejsce zlikwidowanego klubu powstał GLKS Burza Pawlikowice z sekcją piłki nożnej i tenisa stołowego.

Ciekawostka historyczna — Karolina Kocięcka „Latająca Diablica”

W 2020 roku przypadała rocznica 100-lecia polskiego kolarstwa w niepodległej Polsce. Jednak pierwsze drewniane welocypedy dotarły do Polski będącej pod zaborami w 1867 roku. Kiedy kobiety wsiadły na rower? Pod koniec XIX wieku. Prekursorką kobiecego kolarstwa w Polsce była Karolina Kocięcka (1871 —?). Jako kilkunastoletnia dziewczynka jeździła po Warszawie rowerem, potem ścigała się głównie na torze. Jej pierwszym dużym osiągnięciem był podwarszawski wyścig na 25 wiorst (ok. 27 km) zorganizowany w 1891 roku. Tak to później wspominała: „[…] oczywiście na starcie, jak zwykle, mieli stanąć wyłącznie mężczyźni. Zaprotestowałam, prosząc […], aby w wyścigu mogły startować również kobiety […]. Usłyszałam wtedy, że jestem właściwie jeszcze dzieckiem, a nie kobietą, ale ostatecznie zgodzili się”. Za jej sprawą na linii startowej, prócz kilkunastu mężczyzn stanęło w sumie siedem kobiet różnych narodowości. Dotarła na metę pierwsza, budząc osłupienie widowni.

Później brała udział w męskich wyścigach pozakonkursowo, ale gdy okazało się, że ma wybitne możliwości, organizatorzy sami zabiegali o jej udział. Wkrótce zyskała sporą sławę, także poza naszym krajem. O jej rowerowych wyczynach krążyły legendy. Była pierwszą kobietą, która w 1898 roku wzięła udział w najpopularniejszym wyścigu kolarskim w Rosji, na trasie Moskwa-Petersburg. W tym samym roku wygrała w Petersburgu wyścig stadionowy. Tak to później wspominała: „Trzeba było jeździć wokoło dwanaście godzin bez przerwy. Pompa niebywała. Dziesiątki tysięcy ludzi i kilka wojskowych orkiestr. Prawdziwy piknik. Startowało dziewiętnastu wybitnych kolarzy Europy”. Po dwunastu godzinach nieprzerwanej, zaś pod koniec już samotnej jazdy (wszyscy pozostali zawodnicy zrezygnowali) Kocięcka dotarła do mety i odniosła kolejne zwycięstwo, ustanawiając do tego kobiecy rekord świata (którego nie omieszkała później dwa razy poprawić). Wówczas została przez prasę nazwana „Latającą Diablicą”. Podejmowała też długie, samotne wyprawy, np. z Warszawy do Paryża i z powrotem, gdy chciała zobaczyć Olimpiadę i Wystawę Światową. Ówczesna prasa wystawiła jej taką charakterystykę: „Od 12 roku życia zaczęła jeździć na rowerze ku ogólnemu zgorszeniu matek i pań z towarzystwa. Zobaczyć wtedy młodą dziewczynę, w męskim kostiumie sportowym i w dżokejce na ulicach Warszawy, to był wielki skandal. A ta sufrażystka mało tego, że jeździła po Warszawie, ale w ogóle włóczyła się po świecie i była tam gdzie jej nie posiali. Stawała do zawodów kolarskich z mężczyznami i brała pierwsze miejsce! Rodzina ją wyklęła, znajomi patrzyli na nią niechętnie, a ona cyrkówka jeździła na rowerze i ustanawiała rekordy świata”.

Przed I wojną światową Kocięcka zainteresowała się też sportem motocyklowym i była jedną z pierwszych kobiet, która zdała w Paryżu egzamin na prawo jazdy. To jak na tamten czas prawdziwa ekstrawagancja. Z biegiem lat pamięć o wyczynach Karoliny Kręcickiej zacierała się, a szkoda bo to fascynująca postać. Szkoda też, że nie ma w Polsce żadnego wyścigu kolarskiego kobiet jej poświęconemu.

Fot. 1. Bogumiła Matusiak z medalem MP w 2008 roku (archiwum B.M), 2. Bogumiła Matusiak ze swoim trenerem Markiem Wojną (archiwum B.M), 3. Karolina Kocięcka, zdjęcie z 1900 roku