
24 maja w Samokovie (Bułgaria) zakończyły się Mistrzostwa Europy U15 w zapasach w stylu klasycznym, wolnym i kobiet. Polska reprezentacja wróciła z nich z trzema medalami – wszystkie zdobyli zawodnicy z klubów Zrzeszenia. Wicemistrzynią Europy w kategorii 42 kg została Ola Rudnik z ZKS Miastko, a brązowe medale w stylu klasycznych zdobyli Leon Brodziński z ZKS Miastko w kat. 62 kg i Olaf Nowicki z KS Sobieski Poznań w kat. 57 kg.
W całym turnieju świetnie zaprezentowała się Tola Rudnik, która jak burza doszła do finału – w kwalifikacjach wygrała z Węgierką 10:4, w ćwierćfinale w tym samym stosunku punktów pokonała Estonkę, w półfinale wygrała 11:3 z Turczynką, dopiero w finale musiała uznać wyższość Ukrainki Marilli Loiko. Jej nieco starszy brat Leon Rudnik jest także zapaśnikiem. Może dochowamy się takiego rodzeństwa jak Michalikowie? Brązowy medal w stylu klasycznych w kat 62 kg zdobył kolega klubowy Toli, Leon Brodziński. On z kolei w 1/8 finału pokonał Chorwata, w ćwierćfinale wygrał z Litwinem, w półfinale niestety przegrał z Turkiem, który później został mistrzem Europy, w walce o brązowy medal wysoko, bo 9:0 pokonał Rumuna.

Olaf Nowicki z KS Sobieski Poznań nie miał łatwej drogi do brązowego medalu. W 1/8 wygrał z Chorwatem, ale w ćwierćfinale przegrał z Grekiem i musiał czekać na jego wygraną w kolejnym starciu, by dostać się do repasaży – i tak się stało. Olaf w repasażach pokonał Rumuna, a w walce o brązowy medal wygrał z Białorusinem. Jedyny zapaśnik, z którym przegrał na tych zawodach, wspomniany Grek został wicemistrzem Europy.
Sukces Toli Rudnik i Leona Brodzińskiego był wydarzeniem wyjątkowym nie tylko dla ich klubu, ale całego regionu. Oto niewielkie Miastko i jeden klub zapaśniczy zdobyły dwa medale mistrzostw Europy w dwóch olimpijskich stylach walki. Nic dziwnego, że prosto z bułgarskiego Samokova młodzi zawodnicy udali się na spotkanie na hali OSiR w swoim mieście, gdzie czekało na nich mistrzowskie powitanie. Byli koledzy klubowi i szkolni, przedstawiciele samorządu na czele z burmistrzem, legendarny trener ZKS Kazimierz Wanke oraz rodzice i dziadkowie medalistow. Gratulacjom nie było końca! Tak się pisze lokalną historię.
Fot. PZZap. Facebook