
To nie tylko historia jednego klubu, ale także ważny rozdział w dziejach opolskiego i polskiego sportu. 13 czerwca, działacze, zawodnicy, trenerzy i sympatycy LZS „Swornica” Czarnowąsy świętowali jubileusz 80-lecia istnienia klubu, który zapisał się na kartach historii jako pierwszy powojenny Ludowy Zespół Sportowy w Polsce. Uroczysta gala była okazją do wspomnień, podsumowań oraz uhonorowania osób, które przez dziesięciolecia budowały pozycję i markę „Swornicy”. Nie zabrakło wzruszeń, historycznych fotografii oraz opowieści o ludziach, dzięki którym klub przez lata był ważnym elementem życia lokalnej społeczności. Podczas uroczystości obecni byli m.in. poseł Tomasz Kostuś, Antoni Konopka, członek Zarządu Województwa Opolskiego, który odczytał list gratulacyjny od Marszałka Województwa Opolskiego Szymona Ogłazy oraz Anna Kocińska-Scholz, wiceprezes KZ LZS i wiceprzewodnicząca Wojewódzkiego Zrzeszenia LZS w Opolu.

Przypomnijmy, że początki „Swornicy” sięgają pierwszych miesięcy po zakończeniu II wojny światowej. Jedną z kluczowych postaci był Antoni Janik, który przybył do Czarnowąsów 11 kwietnia 1945 roku z okolic Częstochowy. Jako pierwszy kierownik placówki oświatowej prowadził kursy repolonizacyjne, wykorzystując do tego także sport. Największą popularnością cieszyła się wówczas piłka nożna. Pierwszy mecz drużyna reprezentująca Czarnowąsy rozegrała już jesienią 1945 roku w Tułowicach. Przełomowy okazał się marzec 1946 roku. Po uchwale Związku Samopomocy Chłopskiej dotyczącej organizacji sportu na terenach wiejskich, grupa lokalnych działaczy przystąpiła do formalnego tworzenia klubu. 16 marca 1946 roku Antoni Janik, Kazimierz Lachowski, Stefan Grefling, Karol Felger oraz Alojzy Zośka złożyli dokumenty rejestracyjne.
Jak powiedział PAP wiceprezes klubu Piotr Rusin, pomimo upływu lat, najstarszy w kraju LZS jest w dobrej kondycji, czego dowodem jest bardzo duże zainteresowanie udziałem w obchodach 80-lecia istnienia klubu dużej grupy byłych i obecnych zawodników, z których najstarszy ma ponad 80 lat.
– Początkowo – jak wspomina Piotr Rusin – nasz LZS zajmował się głównie piłką nożną, jednak w swojej historii mieliśmy w latach 60. XX wieku sekcję piłki ręcznej i to dość silną, bo wychowaliśmy dwie zawodniczki, które były reprezentantkami Polski. Mieliśmy też sekcję motorowo-turystyczną w latach 70., z której wyszedł jeden z zawodników żużlowych Kolejarza Opole. Przez trzy lata prowadziliśmy sekcję szachową, która prawie otarła się o drugą ligę krajową, a jedna z juniorek występowała nawet w zawodach międzynarodowych. Obecnie mamy sekcję piłki nożne i skata sportowego. Staramy się dostosować do potrzeb, tak żeby ci, co będą świętować stulecie naszego klubu, mieli coś pozytywnego o nas do wspomnienia – powiedział.
Jak podkreślają działacze LZS, nawet w czasach, gdy piłkarze klubu grali w trzeciej lidze jako jeden z nielicznych zespołów w kraju, składał się wyłącznie z amatorów.
– Założeniem LZS od początku do dziś jest promocja sportu dostępnego dla jak największej grupy osób, zwłaszcza w małych ośrodkach. Nam się to udało m.in. dzięki wsparciu ze strony organizacji, samorządu i różnego rodzaju firm. Co prawda od kilku lat Czarnowąsy przestały być samodzielną wsią i są częścią miasta wojewódzkiego, jednak nadal mamy chętnych do uprawiania sportu w ramach LZS – mówi Rusin.
Wiceprezes Krajowego Zrzeszenia Ludowych Zespołów Sportowych LZS Anna Kocińska-Scholz wskazała na aktualność idei przyświecających założeniu pierwszego klubu LZS.
– Kiedy Antoni Janik, wraz z grupą współpracowników zarejestrował pierwszy Ludowy Zespół Sportowy w Polsce, nikt nie przypuszczał, że daje początek ruchowi, który rozprzestrzeni się na cały kraj. Obecnie w Polsce działają tysiące LZS, głównie w małych miejscowościach, dając możliwość korzystania ze sportu setkom tysięcy osób, głównie młodzieży – powiedziała Kocińska-Scholz.
Gratulujemy wszystkim działaczom, trenerom, zawodnikom, kibicom i mieszkańcom tej pięknej rocznicy. Życzymy kolejnych sukcesów!
Obchody 80-lecia nie kończą się na tych oficjalnych uroczystościach. Jak przystało na klub piłkarski 14 czerwca odbył się jubileuszowy turniej dla najmłodszych adeptów piłki nożnej, w którym swoje umiejętności zaprezentowały: skrzaty, żaki i orliki. Pogoda zafundowała młodym piłkarzom, ich rodzicom i organizatorom prawdziwy rollercoaster! Przez całe zawody towarzyszyło zmaganiom piękne słońce, które napędzało młodych zawodników do wspaniałej gry i efektownych akcji. Jednak w samym finale niebo postanowiło zaszaleć – ceremonia wręczenia nagród i medali odbyła się w potężnej ulewie! Strugi deszczu nie zmyły jednak ani jednego uśmiechu z twarzy młodych piłkarzy. To się nazywa sportowy hart ducha!

Fot. Jakub Biel (radio Opole) i Facebook klubu
Obszerne fragmenty tekstu pochodzą z Tygodnika Ziemi Opolskiej Info.