
11 lipca Sofia Ennaoui, która w 2010 roku zaczynała swoją przygodę z lekkoatletyką w klubie LZS – LKS Lubusz Słubice i była zawodniczką tego klubu przez 6 lat, a w 2014 roku podczas XVI Ogólnopolskich Igrzysk LZS w Słubiach zapalała znicz olimpijski poprzez media społecznościowe ogłosiła koniec swojej kariery sportowej. „Są takie historie, które wydaje się, że będą trwały zawsze. Aż pewnego dnia przychodzi moment, w którym trzeba postawić ostatnią kropkę. Dzisiaj kończę swoją sportową karierę” – napisała.
Była biegaczką na średnich dystansach, największe sukcesy przynosił jej bieg na 1500 metrów. Już w 2013 roku zdobyła srebrny medal podczas mistrzostw Europy juniorów w Rieti w biegu na 1500 m, w tym samym roku w Belgradzie wywalczyła wicemistrzostwo Europy juniorów w biegu przełajowym. Piąta zawodniczka podczas mistrzostw świata juniorów w Eugene (2014) w biegu na 1500 m. Dwukrotna młodzieżowa wicemistrzyni Europy w biegu na 1500 m – w 2015 w Tallinnie i 2017 w Bydgoszczy. W 2016 w Chia została młodzieżową mistrzynią Europy w biegu przełajowym. Największym jej osiągnięciem w karierze jest wicemistrzostwo Europy w 2018 (Berlin) w biegu na 1500 m. W 2022 na ME w Monachium zdobyła brązowy medal w biegu na 1500 m. Trzykrotna medalistka halowych mistrzostw Europy w biegu na 1500 m – srebro w 2019 w Glasgow oraz brąz w 2017 w Belgradzie i 2023 w Istambule. Podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 była 10. w biegu na 1500 m. Z kolejnych występów zarówno w Tokio, jak i Paryżu musiała zrezygnować przez kontuzje. Wielokrotna medalistka mistrzostw Polski w biegach na 800 m, 1500 m i 3000 m w różnych kategoriach wiekowych, na stadionie jak i w hali. Po odejściu z „Lubusza” Sofia reprezentowała przez 2 lata MKL Szczecin, a następnie ASZ UMCS Lublin.
W cytowanym wyżej poście napisała również: „Reprezentowanie Polski było jednym z największych zaszczytów mojego życia. Każdy start z orłem na piersi niósł ze sobą emocje, których nie da się opisać słowami. Jestem dumna z każdego medalu, każdego finału i każdego wyniku, ale równie mocno z chwil, w których mimo przeciwności nie przestałam walczyć. Nie odchodzę ze sportu z poczuciem straty. Odchodzę z sercem pełnym ludzi, miejsc, emocji i wspomnień. Sport na zawsze pozostanie częścią mnie w sposobie, w jaki myślę, pracuję, podejmuję wyzwania i patrzę na świat”. Postanowiła również podziękować wszystkim, których spotkała na swojej sportowej drodze – trenerom, fizjoterapeutom, rywalkom, kibicom i rodzinie i dodała: „Wracam myślami do dziewczyny, która wiele lat temu przyszła na pierwszy trening, nie wiedząc jeszcze, jak bardzo lekkoatletyka zmieni jej życie. Nie wiedziała, ile razy będzie się cieszyć, ile razy płakać, jak często będzie musiała zaczynać od nowa. Nie wiedziała, dokąd zaprowadzi ją ta droga, jak wiele miejsc dzięki niej zobaczy i ilu niezwykłych ludzi spotka. Sport dał mi znacznie więcej niż medale, wyniki, rekordy i miejsca na podium. Dał mi doświadczenia, których nie da się zmierzyć stoperem. Nauczył mnie cierpliwości, pokory, odwagi, konsekwencji i podnoszenia się wtedy, kiedy wydawało się, że nie mam już siły. Pokazał mi, jak wiele człowiek może znieść, ale także jak ważne jest, aby umieć się zatrzymać, spojrzeć wokół i naprawdę przeżyć chwilę, na którą tak długo pracował”.
Sofio, dziękujemy ci za ogrom emocji, życiowy optymizm i godne reprezentowanie naszego kraju na arenach międzynarodowych. Nie zapomnimy twoich licznych wypowiedzi wypowiadanych jednym tchem tuż po przebiegnięciu 1500 metrów. Realizuj swoje kolejne marzenia.
Fot. PZLA Facebook