
Na trwających od 20 sierpnia w Kosowie Mistrzostwach Europy U15 i U17 pierwszy medal dla Polski wywalczyła w kategorii 49 kg 13-letnia Maja Kraska (LKS Polwica Wierzbno). Została wicemistrzynią Europy U15, będąc jednocześnie najmłodszą zawodniczką w swojej kategorii wagowej. Osiągnęła 66 kg w rwaniu, 82 kg w podrzucie oraz 148 kg w dwuboju. Każdy z tych rezultatów to nowy rekord Polski.
Już w maju okrzyknięto ją „cudownym dzieckiem” polskich ciężarów, z którymi związana jest od urodzenia. Historia Mai to opowieść o sportowym genie. Jej ojciec, Adam Kraska, to były reprezentant Polski w podnoszeniu ciężarów, który w maju oficjalnie zakończył karierę zawodniczą i od lat jest trenerem w LKS Polwica Wierzbno. Jej mama, Katarzyna Kraska, to aktualna mistrzyni Polski seniorek w kat. 57 kg, również reprezentująca barwy „Polwicy”.
W maju podczas III rundy Drużynowych Mistrzostw Polski w Oławie trzon drużyny stanowiła właśnie ta trójka. Wtedy o Mai zrobiło się głośno – w wieku zaledwie 12 lat, 5 miesięcy i 29 dni przekroczyła granicę 400 punktów Sinclaira (400,92 pkt.), prawdopodobnie jako najmłodsza zawodniczka w historii ligi. W czerwcu dokonała kolejnego wyczynu, zostając wicemistrzynią Polski seniorek. Na tych samych mistrzostwach jej mama zdobyła złoty medal. W historii polskiego podnoszenia ciężarów to pierwszy taki przypadek: rodzeństwa na podium zdarzały się wcześniej, ale matka i córka – nigdy.
Historia Mai, jej mamy i ojca-trenera ma wymiar symboliczny. Pokazuje, że różne pokolenia mogą odnosić sukcesy równocześnie, a rodzinne więzi wzmacniają determinację. Dla młodych zawodniczek to bezcenny dowód na to, że rekordy i medale są w zasięgu ręki, a dla klubów – lekcja, że inwestycja w młodzież przynosi wymierne efekty.
W podnoszeniu ciężarów liczy się bezpieczeństwo i dobra technika. Sukcesy 13-letniej zawodniczki pokazują, że Adam Kraska potrafi stworzyć dobry plan na lata. Trener dba zarówno o ciało, jak i o psychikę młodej sportsmenki.
Na zdjęciu Maja Kraska z mamą Katarzyną. Fot. Kasia Kraska Facebook