
Akademia Lotnika to unikalny projekt promujący skoki narciarskie, skierowany zarówno do dzieci, młodzieży, jak i nauczycieli wychowania fizycznego. Inicjatywa obejmuje organizację eventów z mobilną skocznią narciarską, zajęć edukacyjnych w szkołach oraz szkoleń dla nauczycieli. Akademia ma na celu popularyzację skoków narciarskich, wspieranie lokalnych klubów sportowych oraz odkrywanie przyszłych talentów trenerskich. Projekt realizowany jest przez Polski Związek Narciarski, a finansowany przez Ministerstwo Sportu i Turystyki.
Jak wygląda spotkanie z Akademią Lotnika? Do wybranego miejsce przyjeżdża mobilna skocznia i organizatorzy wydarzenia. Uczestnicy mają do wykonania 7 ćwiczeń w 4 różnych strefach. Strefy podzieliliśmy na etapy skoku narciarskiego: pozycja dojazdowa /odbicie/ lot/ lądowanie. Ćwiczenia są tak dobrane, aby przygotować uczestnika do oddania skoku na przywiezionej skoczni. Po zaliczeniu wszystkich ćwiczeń uczestnik przechodzi na mobilną skocznię. Może oddać skok i poczuć się jak prawdziwy skoczek narciarski. Na wydarzenie obowiązują wcześniejsze zapisy. Koordynatorem Akademii Lotnika jest były skoczek Jakub Kot, obecnie ekspert telewizyjny Eurosportu przy zawodach Pucharu Świata, pomaga mu Wiktor Pękala, wciąż czynny skoczek, ale też ekspert TVP Sport.
W ubiegłym roku było kilka takich wydarzeń, w tym organizatorzy zawitają do 17 miejscowości.
Kilka takich eventów nie spowoduje, że nagle w Polsce pojawią się setki osób chcących zostać drugim Adamem Małyszem czy Kamilem Stochem. Chodzi o to, żeby poznać skoki narciarskie z bliższej odległości niż sprzed telewizora. A mieszkańcy, szczególnie spoza południa naszego kraju, najczęściej mają wyłącznie taką możliwość. Jak mówi Jakub Kot: Po takim jednym dniu nie powiemy, że ktoś zostanie mistrzem świata. Natomiast okiem trenerskim już na pierwszych treningach, lekcjach wychowania fizycznego czy nawet mobilnej skoczni, można zobaczyć, że ktoś ma dryg, nie boi się, jest zwinny, szybki i lekki. Oczywiście to się w późniejszym wieku może jeszcze zmienić. Na pewno takie przedsięwzięcia mogą pomóc, aby takie dzieci zauważyć i wyłapać.
Fot. Akademia Lotnika
