
Podczas Drużynowych Mistrzostw Europy w lekkoatletyce, które odbyły się w dniach 26-29 czerwca w Madrycie nasza reprezentacja zajęła drugie miejsce, zdobywając tytuł wicemistrza. Uległa jedynie Włochom, którzy obronili tytuł zdobyty przed dwoma laty w Chorzowie. Reprezentacja Polski ósmy raz z rzędu kończy drużynowe mistrzostwa Europy na podium. W 2019 i 2021 roku biało-czerwoni zwyciężali. Przed dwoma laty, podobnie jak obecnie, cieszyli się ze srebra. Warto dodać, że nie byliśmy faworytami do podium – eksperci, biorąc pod uwagę tegoroczne wyniki naszych lekkoatletów plasowali nas na 5-6 miejscu. Nasi zawodnicy pokazali jednak, że potrafią do końca walczyć o każdy punkt. Polska reprezentacja zdobyła 405,5 punktów – ponad 100 z nich wywalczyli zawodnicy z klubów naszego Zrzeszenia. W 46-osobowej reprezentacji było ich jedenaścioro.
Nie zawiedli nasi najlepsi zawodnicy.


Ewa Swoboda z KS Podlasie Białystok w biegu na 100 zajęła drugie miejsce i zdobyła 15 punktów. Występ w Madrycie był jej pierwszym startem w tym sezonie. Natalia Bukowiecka z KS Podlasie Białystok w biegu na 400 m także zajęła drugie miejsce i fenomenalnie pobiegła na ostatniej zmianie sztafety 4×400 MIX – na lotnej zmianie uzyskała świetny międzyczas na poziomie 48.73 s. Sztafeta, w składzie której byli także Maksymilian Szwed (AZS Łódź), Justyna Święty Ersetic (KS AZS AWF Katowice) i Daniel Sołtysiak (OŚ AZS Poznań), zajęła pierwsze miejsce, poprawiła rekord Polski czasem 3:09.43 i została liderem światowych tabel. I to ta konkurencja zdecydowała, że zajęliśmy drugie miejsce. 15 punktów i drugie miejsce zajęła w rywalizacji oszczepniczek Maria Andrejczyk z LUKS Hańcza Suwałki, choć jej pierwszy rzut na odległość nieco ponad 50 metrów nas zmroził, to w 5 kolejce Maria posłała oszczep na odległość 60.42, co jest jej najlepszym wynikiem w sezonie. Kolejne drugie miejsce i 15 punktów dla biało-czerwonych było dziełem Marii Żodzik z KS Podlasie Białystok w skoku wzwyż. Nasza zawodniczka w pierwszych próbach pokonała 1.88, 1.91, 1.94 i w trzeciej 1.97. Tak wysoko jeszcze nigdy nie skakała w sezonie letnim. Jej dwie próby na 2 metry były nie udane, ale mamy nadzieję, że wkrótce osiągnie taki rezultat. Maria występem w Madrycie potwierdziła, że należy do światowej czołówki w tej konkurencji. Bardzo dobrze zaprezentował się na bieżni Igor Bogaczyński z MKL Jarocin. Nasz sprinter wygrał serię B biegu na 200 metrów z wynikiem 20.37, po biegu serii A okazało się, że jest to czwarty wynik w całej stawce, który dał Polsce 13. punktów. Ten rezultat sprintera z Jarocina jest szóstym najlepszym w historii polskiej lekkiej atletyki. Także czwarte miejsce (13 punktów) w rywalizacji na 1500 metrów zajęła Klaudia Kazimierska z LKS Vectra Włocławek, mieszkająca i trenująca w Stanach Zjednoczonych. 12 miejsce w biegu na 200 metrów zajęła Magdalena Niemczyk UKS Tiki Taka Kolbuszowa i wywalczyła 5 punktów. Na 10 miejscu konkurs w pchnięciu kulą ukończyła Klaudia Kardasz z KS Podlasie Białystok zdobywając 7 punktów dla reprezentacji. Na szóstym miejscu w serii B (ostatecznie 13. lokata i 4 punkty) w rywalizacji na 400 metrów przez płotki finiszował Paweł Miezianko zKS Podlasie Białystok, który czasem 51.17 ustanowił rekord życiowy. Od lat w tej konkurencji polska lekkoatletyka nie ma wybitnych zawodników, którzy potrafiliby nawiązać do sukcesów Pawła Januszewskiego, Marka Plawgo czy Patryka Dobka. Może tę pustkę wypełni właśnie zawodnik z KS Podlasie Białystok. Ma dopiero 22 lata, a 400 m przez płotki uprawia od 2023 roku, wcześniej biegał na 110 ppł. Wydłużenie dystansu i ciężka praca z trenerem Łukaszem Nabiałkiem w 2024 roku dały mu brązowy medal mistrzostw Polski seniorów, a w tym sezonie jest już najszybszym Polakiem. Trzymamy kciuki za dalszy rozwój kariery.
Oprócz sztafety 4×400 m MIX na mistrzostwach rywalizowano także w sztafetach 4×100 m – nasza sztafeta kobiet w składzie, której Ewa Swoboda i Magdalena Niemczyk oraz Krystsina Tsimanouskaya KS AZS AWF Warszawa) i Magdalena Stefanowicz (KS AZS AWF Katowice) zajęła 5 miejsce (12 punktów) uzyskując najlepszy czas w sezonie. Rezerwową była Wiktora Gajosz z TKS Tomasovia Tomaszów Lubelski. Nie udał się występ naszej męskiej sztafeta 4 x 100 metrów, która biegła w składzie Patryk Krupa (AZS UMCS Lublin), Adrian Brzeziński (MKL Toruń), Łukasz Żak (AZS UMCS Lublin) i Dominik Kopeć z KS Podlasie Białystok. Po bardzo słabych zmianach zajęła co prawda szóste miejsce w serii A, ale ze słabym czasem ostatecznie została sklasyfikowana na dwunastym miejscu (5 punktów). W polskim zespole zabrakło Oliwera Wdowika, który w biegu na 100 m finiszował w serii B na pierwszym miejscu i uzyskał doskonały czas 10.10, co efekcie dało sprinterowi z Resovii Rzeszów czwarte miejsce i 13 punktów. Jego wynik jest trzecim najlepszy wynik w historii polskiej lekkiej atletyki. Szybciej od niego 100 metrów pokonali tylko Dominik Kopeć (10.05) oraz Marian Woronin (10.00 – co wydarzyło się 41 lat temu).
Warto odnotować też kilka niespodzianek w wykonaniu zawodników, którzy dopiero dobijają się do czołówki najlepszych w Europie. Jedną z nich było zajęcie 4 miejsca (13 punktów) w skok w dal przez 26-letniego Piotra Tarkowskiego z AZS-AWF Biała Podlaska, podopiecznego trenera Tadeusza Makaruka, który uzyskał wynik 8.03 m. Zawodnik, który przez kontuzje miał zmarnowanych kilka sezonów, wreszcie reprezentuje dobrą formę, skacząc regularnie ponad 8 metrów. Znakomite trzecie miejsce zajęła w biegu na 3000 m z przeszkodami Kinga Królik z UKS Azymut Pabianice. Trzecie miejsce wywalczył w biegu na 1500 metrów 22-letni Filip Rak z AZS KU Politechniki Opolskiej, ale pierwsze lekkoatletyczne kroku stawił w naszym klubie LUKS Podium Kup.
Fot.: Tomasz Kasjaniuk Fotografia Sportowa, Facebook PZLA