
6 grudnia w Dankowicach odbyła się uroczystość niezwykła. Celebrowano 50-lecie prezesowania Pasjonatowi Dankowice przez Andrzeja Sadloka i 60-lecie jego przynależności do klubu. W czerwcu tego roku LKS Pasjonat Dankowice obchodził jubileusz 80-lecia istnienia. Do Dankowic przyjechało 120 osób – byli to ludzie ludzi ze świata piłki nożnej, członkowie Zarządu Śląskiego ZPN, cały Zarząd Wojewódzkiego Śląskiego Zrzeszenia LZS, którego Andrzej Sadlok przez wiele lat był prezesem, przedstawiciele samorządu gminy Wilamowice oraz Dorota Nikiel członek Zarządu Powiatu Bielskiego i radny powiatowy Andrzej Kamiński (w przeszłości wieloletni bramkarz Pasjonata Dankowice). Nie mogło na nim zabraknąć synów Andrzeja Sadloka – Macieja i Wojciecha z rodzinami, którzy poszli w ślady ojca. Prezesowi serdeczne gratulacje składali też Antoni Piechniczek, Jan Widera, poseł Mirosław Suchoń, działacze, którzy pomagali mu w prowadzeniu i budowaniu piłki nożnej w Dankowicach. Był to wielki dzień wspomnień o koledze Andrzeju, z opowiadań gości i rodziny wyłaniała się postać nie tylko pasjonata sportu, ale przed wszystkim życzliwego, porządnego, nietuzinkowego człowieka, zawsze uśmiechniętego, wciąż pełnego planów i jak zawsze starającego się pamiętać i doceniać wszystkich, z którymi spotkał się w czasie tego półwiecza.
Powodów do dumy Andrzej Sadlok ma wiele. Po pierwsze jak mówił: …to wyniki sportowe – z naszego małego klubu wyrosło trzech kadrowiczów polskiej młodzieżówki i jeden senior, co się rzadko zdarza. Nasza młodzież zdobyła mistrzostwo Śląska szkół gimnazjalnych. 10-latkowie wywalczyli mistrzostwo w roku 2000 w Pucharze Marka Wielgusa. Nasi seniorzy grali przez lata w 4. i 3. lidze śląskiej, a to ogromne wyzwanie organizacyjne i finansowe. Kolejnym powodem do dumy jest nasz obiekt. Gościliśmy tu reprezentacje Polski, rozegrano 10 spotkań międzypaństwowych drużyn juniorskich, w tym eliminacje do młodzieżowych mistrzostw Europy kobiet. A kiedy przyszedłem do klubu to były tu dwie bramki i krowy pasły się na boisku. Wspólnie z działaczami zrobiliśmy wiele, z niektórymi przez 50 lat działamy. Wielkie wsparcie też zawsze dawał mi mój brat Janek. Ma wiele pomysłów.
Przypomnijmy jeszcze, że dostojny jubilat przez 30 lat reprezentował klub jako piłkarz, był grającym trenerem pierwszej drużyny, młodzież szkolił przez 40 lat. Był również inicjatorem i organizatorem turnieju dla dzieci z małych miejscowości pod nazwą „Wakacje z piłką – szukamy piłkarskich Janków”, która z czasem stała się imprezą ogólnopolską. Jednak dziełem jego życia jest stadion LKS Pasjonat – jeden z największych obiektów piłkarskich w tym regionie, a niebawem będzie liczącym się ośrodkiem treningowym w Polsce – wszystko dzięki rozbudowie stadionu i okolicy.
LZS Dankowice powstał Jesienią 1945 r. z inicjatywy grupy zapaleńców. Drużyna piłkarska rozgrywała początkowo mecze towarzyskie, a od 1948 roku brała udział w rozgrywkach kwalifikowanych prowadzonych przez Podokręg Piłki Nożnej w Chrzanowie, a po 1955 r. przez Podokręg w Oświęcimiu w klasie „C” i „B. W 1963 r. został oddany do użytku nowy stadion. W centralnym jego punkcie znajdowała się płyta piłkarska. Całości dopełniały boiska do siatkówki i koszykówki oraz urządzenia lekkoatletyczne: skocznia do skoku w dal i wzwyż, oraz krąg do pchnięcia kulą. W 1986 roku o klubie z Dankowic było głośno w całej Polsce, dzięki zwycięstwu w ogólnopolskim konkursie redakcji „Wiadomości Sportowych” – „Pasje ’85”. Do małej podbeskidzkiej wioski przybył, stojący na czele kapituły prof. dr hab. Roman Trześniowski, by spotkać się z grupą miejscowych społeczników i wręczyć im nagrodę. Wizyta ta zaowocowała przyjęciem na pamiątkę tego wydarzenia w 1988 r. niepowtarzalnej nazwy „Pasjonat”. Z powodzeniem nazwa funkcjonuje do dzisiaj.
Pasjonat Dankowice to jednak nie tylko piłka nożna. Kiedyś bardzo prężnie działała sekcja szachowa, i to właśnie ona mogła się chwalić sukcesami na skalę całego kraju, dzisiaj natomiast „pasjonaci” spotykają się, by pograć w tenisa, działa też sekcja jeździecka. Na kortach bywają głównie byli piłkarze, którzy tak całkowicie z klubem nie potrafią się rozstać.
I na koniec pewna ciekawostka. 10 lat temu, 1 sierpnia 2015 roku na stadionie w Dankowicach w ramach imprez z okazji 70-lecia klubu odbył się piłkarski turniej seniorów z udziałem FC Polonia Buenos Aires z Argentyny. Jak do tego doszło, że drużyna z Argentyny trafiła do Dankowic i to nie pierwszy raz. Tak o tym, opowiadał wtedy Andrzej Sadlok: Po raz pierwszy FC Polonia Buenos Aires gościła u nas 7 lat temu. Ten polonijny klub założył śp. Stanisław Stefan Paszczyk, gdy był ambasadorem w Argentynie. Znaliśmy się, 10 lat temu był w Dankowicach podczas jubileuszu 60-lecia istnienia klubu i dzięki niemu nawiązaliśmy współpracę. Goście z Buenos Aires spędzą w Polsce tydzień. Zagrają w naszym turnieju, odwiedzą m.in. skocznię narciarską w Wiśle oraz Oświęcim, następnie wezmą udział w Światowych Letnich Igrzyskach Polonijnych, których gospodarzem będą Katowice.
Kolega Andrzej Sadlok ma niespotykaną umiejętność nawiązywania kontaktów, przyciągania ludzi, zawierania przyjaźni, które pielęgnuje przez lata – zawsze z myślą o piłce nożnej i swoich Dankowicach. Andrzeju dziękujemy, że jesteś z nami! Gratulujemy jubileuszu i życzymy dużo zdrowia!