
Ukazała się niezwykła książka – niezwykła bo napisana przez człowieka od najmłodszych lat związanego z Ludowymi Zespołami Sportowymi. Pisana z sercem i tak po ludzku, bez zbędnych naukowych wtrąceń. Pełna ciekawych opowieści i historii ludzi, którzy tworzyli sport na Pomorzu w latach 1946-2025. W każdym akapicie tej książki widać, że jej autor kocha historię, pisze z pasją i miłością do sportu.
W tekście opublikowanym na stronach puck.naszemiasto.pl Jan Trofimowicz, nauczyciel religii i wychowania fizycznego w Powiatowym Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Pucku oraz wiceprezes Pomorskiego Zrzeszenia LZS, wspomina, że pomysł na książkę rodził się długo, a początek miał miejsce w rodzinnej miejscowości, czyli Ełganowie.
– Mój tata – mówi autor – Jan Trofimowicz, związany jest z Wybrzeżem od 1962 roku, kiedy to przyjechał tutaj ze Śląska. Od 1973 roku był w strukturach LZS-ów w Gminie Trąbki Wielkie. Ja urodziłem się w 1980 roku, a wówczas fenomenem była drużyna piłkarska z Ełganowa, która awansowała w sezonie 1979/80 w ciągu trzech sezonów z klasy C, przez B, A aż do gdańskiej „okręgówki”. Był to jedyny wiejski zespół, który rywalizował z rezerwami wielkich klubów z Wybrzeża. Jego fenomen polegał także na tym, że wszyscy zawodnicy byli mieszkańcami Ełganowa i najbliższych miejscowości, a znaczną część stanowili uczniowie mojego taty. Co więcej w miejscowości nie było np. PGR-u czy SKR-u, który mógłby być zakładem opiekuńczym. Piłkarze by zarobić grosz na transport zbierali niekiedy kamienie na polach np. w RSP by w zamian otrzymać transport na mecz, to były czasy… Piłkarze spotykali się po latach w drużynie oldbojów w Ełganowie i każdy ten czas wspominał inaczej. Zdjęć było niewiele, więc historię każdy może stworzyć na swoją modłę. Słuchałem takich opowieści, ponieważ jeździłem z tatą na zawody: LZS-owskie, gminne, wojewódzkie. To była forma rozrywki dla dzieci z obszarów wiejskich.
Jan Trofimowicz, członkiem LZS w rodzinnej miejscowości został w wieku 17 lat, potem kierował strukturami gminnych LZS-ów w Trąbkach Wielkich oraz Lini, w której przez kilkanaście lat był także dyrektorem Gminnego Domu Kultury. Jak wspomina: – Zacięcie kronikarskie zostało mi po mamie Zofii. Jako długoletnia dyrektor szkoły w Ełganowie spisywała powojenną historię wsi, szkoły, wydarzeń lokalnych i dopełniania to zdjęciami, prowadziła liczną korespondencję. W Ełganowie w ciągu 20 lat stworzyłem własnoręcznie 11 tomów kronik o miejscowości, łącznie około 5 tysięcy zdjęć szczegółowo opisanych, są w nich informacje sportowe, strażackie, szkolne, rolnicze, senioralne i dnia powszedniego, wpisy ludzi, których już nie ma, a ślad i pamięć pozostanie na lata…
Powstanie właśnie wydanej książki „80 lat Sportu Ludowego na Pomorzu – 1946-2025” w pewnym sensie zawdzięczamy pandemii Covid-19. Pamiętam jak podczas lockdownu Jan zadzwonił do mnie i bardzo podekscytowany mówił, jakie skarby znalazł w piwnicach Pomorskiego Zrzeszenia LZS w Gdańsku i ciągle powtarzał – to się nie może zmarnować, musi ujrzeć światło dzienne. I od razu zabrał się do roboty – najpierw były posty na Facebook’u, potem wystawa z okazji 75-lecia LZS na Pomorzu, następnie powstanie Muzeum Sportu Wiejskiego w Łebczu, a teraz końcowy efekt żmudnej pracy, czyli książka. Zawsze się zastanawiałam, jak on na to wszystko znajduje czas i siły!
Książka oparta jest na bogatym materiale faktograficznym: archiwach, dokumentach, wspomnieniach działaczy i sportowców. Na 480 stronach publikacji znalazły się historie ponad 1000 klubów i ogniw LZS związanych zarówno ze sportem wyczynowym i znanych w środowisku, jak i tych mniej znanych, gdzie najważniejszy był sport powszechny, zawiera ponad 900 zdjęć oraz biogramy wybitnych działaczy, znalazło się też miejsce na przypomnienie historii turnieju „Piłkarska Kadra Czeka”, osiągnięć pomorskich turystów czy sukcesów uczniów szkół rolniczych, które były naturalnymi kuźniami sportowych talentów – co pokazywały organizowane przez Zrzeszenie LZS w Warszawie igrzyska szkół rolniczych.
Jak mówi Jan Trofimowicz: Książka to hołd dla tych, którzy zrobili coś więcej, niż tylko byli. Sport w LZS-ie to był sposób spędzania czasu, rozrywki, wychowania patriotycznego.
Książkę wydało wydawnictwo Region. Gdzie można ją kupić? Zakup online możliwy jest na stronie:
https://czec.pl/80-lat-sportu-ludowego-na-pomorzu-1946-2025, zakup osobisty w biurze Gminnego Ośrodka Sportu, Rekreacji i Turystyki w Luzinie, przy ul. A. Mickiewicza 22 (84-242 Luzino). W sprawie zakupu warto wcześniej skontaktować się telefonicznie z dyrektorem GOSRiT, Piotrem Klechą, pod numerem 503 537 930. Publikacja dostępna jest również w Muzeum Sportu Wiejskiego w Łebczu, przy ul. Puckiej 18 (84-102 Łebcz). Zakup stacjonarny możliwy jest po wcześniejszym kontakcie telefonicznym z kustoszem muzeum, Janem Trofimowiczem, tel. 508 738 161.
Gratulacje Janie za piękną książkę!
Iwona Derlatka
P.S. Grzebanie w archiwach, szukanie zdjęć, rozmowy z ludźmi to nie jest zadanie proste. Wymaga czasu, cierpliwości i pasji – pasji do historii. Szkoda, że nie ma kontynuatorów świetnych książek wydanych przez niektóre wojewódzkie Zrzeszenia LZS z okazji 50-lecia lub 60-lecia działalności, nie ma też jak na razie nikogo, kto by się pokusił o napisanie historii wojewódzkich zrzeszeń, które jeszcze ich nie mają. Za chwilę ktoś „nowoczesny” i nie doceniający piwnicznych skarbów skaże je na przemiał – szkoda. O historii mówi się, że jest nauczycielką życia, zapewnia łączność z przeszłością i korzeniami, daje poczucie osadzenia i umiejscowienia człowieka. Dlatego warto ją pielęgnować! (id)