
Przed startem Zimowych Igrzysk Olimpijskich we Włoszech polscy kibice nie mieli wielkich nadziei na jakiekolwiek medale. Tym czasem mamy ich cztery! Ten czwarty, srebrny, wywalczyli Kacper Tomasiak LKS Klimczok Bystra i Paweł Wąsek WSS w Wiśle w konkurencji par w skokach narciarskich! Konkurencja ta było rozgrywana na igrzyskach po raz pierwszy w historii – zastąpiła konkurs drużynowy.
Konkurs, który odbył się na skoczni w Predazzo miał niesamowity przebieg. Po pierwszej serii skoków nasz duet plasował się na trzecim miejscu, przed nami byli Austriacy i Słoweńcy. W drugiej serii świetny skok oddał Kacper Tomasiak, bardzo słabo zaprezentował się za to Słoweniec Anze Lanisek. Po tej serii Polska awansowała na drugą pozycję, przed nami byli świetnie dysponowani Austriacy. Trzecia seria była najdziwniejsza, warunki pogodowe systematycznie się pogarszały, nie poradził sobie z nimi nawet Domen Prevc, który z obniżonej przez trenera o trzy stopnie belki skoczył tylko 124,5 metra, a to oznaczało koniec marzeń Słowenii o medalu. Po skoku Prevca świetnie skoczył Niemiec. Za chwilę zaczęło mocno sypać, przerwano konkurs na dłuższą chwilę – wreszcie na belce stanął zmarznięty Kacper Tomasiak i skoczył tylko 124 metry! Konkurs zaczął się robić farsą. Po jego skoku jury nie miało wyboru i anulowało dotychczasowe wyniki trzeciej serii, co oznaczało, że końcowymi wynikami są te z drugiej serii. Radość była ogromna -0 mamy srebrny medal! Złoty zdobyli Austriacy, brązowy Norwegowie, najbardziej niepocieszeni byli Niemcy, którzy zajęli czwarte miejsce tracąc do brązu… 0,3 pkt.
Jak podliczono, indywidualnie Kacper Tomasiak był czwartym skoczkiem tych dwóch serii (278,2 pkt). Przegrał tylko o 2 punkty z trzecim Janem Hoerlem (280,2 pkt). Drugą notę indywidualną zanotował Niemiec Philipp Raimund (282,1), a najlepszy okazał się Stephan Embacher (288,5). Paweł Wąsek był natomiast ósmy (269,1), co również stanowi bardzo dobry wynik. Zwłaszcza, że jeszcze przed igrzyskami olimpijskimi wielu wątpiło w 26-latka.
Dzięki temu medalowi Kacper Tomasiak dołączył do legend polskiego sportu. Jak napisał Łukasz Bok na portalu „X” tylko Justyna Kowalczyk, Kamil Stoch i Adam Małysz zdobyli wcześniej trzy medale zimowych igrzysk olimpijskich. Co więcej, wyłącznie Irena Szewińska, Otylia Jędrzejczak, Justyna Kowalczyk i Kacper Tomasiak zdobyli dla Polski trzy medale na jednych igrzyskach. Tym samym 19-letni skoczek już teraz jest jedną z najwybitniejszych postaci polskiego olimpizmu.
A poniżej mała ciekawostka!

Zdjęcie główne PZN Facebook