
18 marca w siedzibie klubu KS Sobieski Poznań pojawili się poseł Jarosław Rzepa, prezes Krajowego Zrzeszenia LZS, Krzysztof Piasek, wiceprezes KZ LZS oraz wiceprzewodniczący Wielkopolskiego Zrzeszenia LZS, Piotr Jankowski, prezes Wielkopolskiego Zrzeszenia LZS oraz poseł Tadeusz Tomaszewski, przewodniczący Sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki, Honorowy Prezes Wielkopolskiego Zrzeszenia LZS. Przyjechali by spotkać się z brązowym medalistą olimpijskim w zapasach Tadeuszem Michalikiem, który w styczniu zakończył karierę sportową i podziękować mu za osiągnięcia jakich przysporzył Polsce oraz Ludowym Zespołom Sportowym. Nasz wspaniały zapaśnik przez całą swoją karierę startował w barwach klubów naszego stowarzyszenia – najdłużej, bo prawie 16 lat był zawodnikiem KS Sobieski Poznań.
Pierwszym większym sukcesem Tadeusza Michalika było zdobycie w 2012 roku w wieku 21 lat złotego medalu w mistrzostwach Polski w stylu klasycznym. Później jeszcze pięciokrotnie stawał na najwyższym stopniu podium, ostatni raz w 2023 roku, czterokrotnie sięgał też po srebro i brąz MP. Zdobywał medale w Mistrzostwach Europy, Akademickim Mistrzostwach Świata i Wojskowych Mistrzostwach Świata. Największym sukcesem w jego karierze był brązowy medal igrzysk olimpijskich wywalczony w Tokio (2020). 31 stycznia 2026 roku po raz ostatni pojawił się na macie i w finale MP musiał uznać wyższość jeszcze juniora Yassina Ben Labeda. Po tym pojedynku zostawił swoje buty na macie, czym symbolicznie zamknął owocną przygodę z zapasami.
Tadeusz Michalik ma 35 lata, z tego 25 spędził na zapaśniczej macie. Mieszka w Koziegłowach i od 2024 roku jest radnym gminy Czerwonak, od lat jest tez żołnierzem Wojska Polskiego w stopniu starszego szeregowego specjalisty. Jest wychowankiem klubu Orlęta Trzciel, tego samego w którym karierę zaczynała jego siostra, też brązowa medalistka olimpijska (2016 Rio de Janeiro) Monika Michalik. Monika ma na swoim koncie zdecydowanie więcej medali – 2 brązowe z mistrzostw świata, cztery złote i po trzy srebrne i brązowe z Mistrzostw Europy oraz 16 tytułów mistrzyni Polski, a zaczęła uprawiać zapasy dość późno – w wieku 16 lat.
Rodzina Michalików, pochodzi ze wsi Jasieniec koło Świebodzina. Tadeusz i Monika mają siedmioro rodzeństwa, prawie każde z nich próbowało swoich sił na zapaśniczej macie, a Tadeusza na pierwszy trening zaprowadził starzy brat Paweł – miał wtedy 10 lat. Jak kiedyś wspominał w jego okolicy, czyli w Trzcielu można było uprawiać tylko dwa sporty – piłkę nożną i zapasy. Wybrał jak rodzeństwo zapasy, choć na treningi musiał dojeżdżać na rowerze z rodzinnej wsi aż 6 km w jedną stronę. Czasami przemierzał z siostrą ten dystans pieszo. Pierwszymi trenerami Tadeusza byli bracia Marek i Piotr Troczyńscy (Piotr trenował też Monikę) oraz Mieczysław Kuryś. Szybko jednak zarówno on jak i siostra „wyrośli” z małego klubu. Monika po igrzyskach w Londynie, gdzie zajęła 5 miejsce, przeszła do WKS Grunwald Poznań, którego była zawodniczką do końca kariery czyli do 2020 roku, a Tadeusz najpierw trafił do klubu Agros Żary, w 2010 roku do KS Sobieski Poznań. Monika jest podoficerem w Wojsku Polskim i karierę wojskową łączy z pracą trenerską w Trzcielu, gdzie teraz ona uczy najmłodszych podstaw zapasów. W sierpniu 2019 roku tamtejszej nowej hali sportowej nadano jej imię.
Wróćmy jeszcze na chwilę do zdobycia medalu olimpijskiego przez Tadeusza Michalika. Jeszcze półtora roku przed tym faktem jego udział w igrzyskach nie był pewny. W lutym 2020 roku podczas badań we Włoszech okazało się, że serce Tadeusza Michalika nie pracuje jak trzeba. Musiał poddać się operacji, do której doszło w maju 2020. Szybko wrócił do zdrowia i sportu. Na igrzyska w Tokio pojechał dzięki talentowi, uporowi i piątemu miejscu na mistrzostwach świata w Kazachstanie. W sierpniu 2021 roku poślubił swoją wybrankę Paulinę Trawińską i w tym samym roku został odznaczony Krzyżem Kawalerski Odrodzenia Polski.
Po zakończeniu kariery nasz bohater zajął się szkoleniem młodzieży w macierzystym klubie KS Sobieski Poznań i nie będzie to dla niego nowością, bo już od pewnego czasu pracuje z młodymi zapaśnikami.
Dziękujemy Panie Tadeuszu za dostarczanie nam sportowych emocji i kibicowskiej radości, życzymy powodzenia w trenerskim fachu i wychowania najpierw mistrzów Polski, a potem medalistów olimpijskich!