FM Antek Radzimski z LKSz GCKiP Czarna wygrał Mistrzostwa Świata Juniorów w Szachach w kategorii Open U14!

W dniach 14-27 czerwca we włoskim Montesilvano odbyły się Mistrzostwach Świata w Szachach do lat 14. Mistrzostwa podzielone są na grupę otwartą (Open U14) oraz dziewcząt (Girls U14). W grupie Open mistrzem świata został Antek Radzimski z naszego klubu LKSz GCKiP Czarna. Turniej rozgrywany był systemem szwajcarskim na dystansie 11 rund. Antek na możliwych 11 pkt zdobył aż 9, z czego wygrał w każdej z ostatnich czterech partii. Dzięki świetnemu finiszowi zdobył złoty medal. Triumf w tych zawodach skutkuje również otrzymaniem tytułu mistrza międzynarodowego od Międzynarodowej Federacji Szachowej. To drugi w kolejności najwyższy tytuł w szachach. Przed Antkiem już tylko tytuł arcymistrzowski.

13-letni Antek Radzimski z Zabrza jest dziś jednym z największych talentów w Polsce i czołowym zawodnikiem w swoim wieku na świecie. Przygodę z szachami zaczął kompletnie przypadkowo.

Antek, jak to dziecko, chciał korzystać z tabletu, rodzice zgodzili się, ale pod warunkiem, że będzie robił coś pożytecznego. Jego tata Adam miał  zainstalowaną na urządzeniu aplikację do gry w szachy, która niezmiernie zainteresowała chłopca – miał wtedy 6 lat. Dodajmy, że Antek jest w spektrum autyzmu, a dokładnie jest „aspergerowcem”, co sprawia, że potrafi się skoncentrować na jednej czynności.

Chłopiec ma w swoim dorobku już wicemistrzostwo świata do lat 12, a jako 13-latek zdobył medal mistrzostw Polski do lat 18 w szachach błyskawicznych i jest drugim zawodnikiem świata do lat 14 według rankingu FIDE. Patrząc na jego sukcesy w ostatnich latach w Polsce przebija go jedynie arcymistrz Jan-Krzysztof Duda. Szybciej od najlepszego polskiego szachisty w powojennej historii Antek osiągnął za to ranking 2400 pkt.

Jak potoczą się jego dalsze losy? Roczne szkolenie Antka to wydatek ok. 100 tysięcy złotych, dla dalszego rozwoju powinno być dwa, trzy razy więcej, rodzice robią co mogą, ale praktycznie wyprzedali już cały swój majątek. Szukają pomocy wszędzie, bo w szachach jest jak w tenisie ziemnym – koszty szkoleniowe bardzo duże, systemowego wsparcia wyjątkowych talentów brak. Tylko efekt końcowy trochę inny – w tenisie ziemnym na końcu wybitnego zawodnika czekają duże pieniądze, w szachach niekoniecznie.

Share
Przejdź do treści