Skip to main content

65 lat Międzynarodowego Wyścigu Kolarskiego Orlików Przyjaźni Polsko-Ukraińskiej

Już 3 sierpnia w Zamościu zacznie się 65. Międzynarodowy Wyścig Kolarski Orlików „Przyjaźni Polsko-Ukraińskiej, którego od lat organizatorami są Krajowe Zrzeszenie LZS i Wojewódzkie Zrzeszenie LZS w Lublinie. 65 lat to kawał czasu. Jak to się zaczęło, kto wygrywał, kim byli ci, którzy organizowali ten wyścig? W tekście poniżej przedstawiamy krótką historię wyścigu popularnie niegdyś zwanego „Skopenką”. W 1976 roku bardzo szczegółowo wszystkie wyścigi do 1975 roku opisał Mieczysław Kaleta. Szkoda, że jego monografia nie ma kontynuacji. Może jednak znajdzie się ktoś, kto podejmie trud opisania kolejnych czterdziestu kilku lat tej jednej z najstarszych imprez naszego Zrzeszenia.

Od rajdu turystycznego do wielkiego ścigania

A jak to się zaczęło? Jest druga połowa lat pięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Najpopularniejszym środkiem lokomocji na wsi jest rower. Wszyscy emocjonują się Wyścigiem Pokoju, w Ludowych Zespołach Sportowych „jak grzyby po deszczu” powstają sekcje kolarskie. Każdy chce zostać Stanisławem Królakiem. Działacze z ziemi sandomierskiej, chcąc jeszcze bardziej spopularyzować kolarstwo, postanowili zorganizować wyścig, w którym startowałyby drużyny reprezentujące Wojewódzkie Związki Gminnych Spółdzielni. Ale zaczęli od rajdu, zwykłego rajdu kolarskiego w 1956 roku — kilkanaście drużyn, w turystycznym tempie, przejechało nadwiślańskie szlaki. Ale to było za mało…

Pierwszy wyścig odbył się w 1957 roku na dystansie 100 km. Wygrał Mieczysława Brzeziński i zespołowo WZGS Białystok.

Wielkie powodzenie wyścigu pobudziło inwencję działaczy sportu wiejskiego. Powstał projekt, by w 1958 roku impreza ta była mistrzostwami Ludowych Zespołów Sportowych i wyścigiem wieloetapowym. Postanowiono też na stałe związać imprezę z Sandomierzem, z postacią płk Skopenki, ideą „przyjaźni polsko-radzieckiej” oraz braterstwem broni żołnierzy obu krajów. Dziś ten pomysł może razić i budzić uśmiech politowania, ale w czasach PRL taka polityczna afiliacja miała duże znaczenie. Otwierała przed organizatorami drzwi „rządzących”, pozwalała zdobywać fundusze. Tym swoistym powiedzieli byśmy dzisiaj marketingiem posługiwali się organizatorzy większości imprez sportowych.

Organizacją II Wyścigu kierował Wiktor Nowakowski, prezes Wojewódzkiego Związku Gminnych Spółdzielni w Radomiu. Na starcie stanęło wtedy 100 kolarzy z 19 drużyn, w tym reprezentanci Dynama Kijów. Na trasie kolarzy witały tłumy widzów. Gościem honorowym imprezy była żona W.F. Skopenki, która po raz pierwszy zobaczyła grób męża. Wyścig wygrał Bogusław Fornalczyk, znany większości sympatyków kolarstwa reprezentant Polski na Wyścigi Pokoju.

Od tamtej pory sandomierska impreza stała się poligonem doświadczalnym kolarstwa wiejskiego. Mobilizowała działaczy LZS, zwłaszcza wojewódzkich, do przygotowania swoich reprezentacji na wyścig. Od 1957 roku, przez wiele kolejnych lat wyścig odbywał się na Ziemi Sandomierskiej, później zasięg imprezy rozszerzono o teren Lubelszczyzny. A jeszcze później, ale o tym trochę dalej.

Fot. 1. Od lewej stoją: Ryszard Marczewski, Antoni Pałka, Bogusław Fornalczyk i Mieczysław Brzeziński
Zenon Jaskuła podpisuje autograf, wśród młodych dziewcząt stoi też Mieczysław Brzeziński

Nie sposób w tym miejscu opisać wszystkich wyścigów, ale przyjrzyjmy się tym ciekawszym.

Tłumy widzów na trasie IV wyścigu witały 94 zawodników z 19 drużyn, w tym jedną z Ukrainy, a szefem komitetu organizacyjnego na długie lata został Feliks Paciorkowski, nowy prezes WZGS w Radomiu. Każdy wyścig ma jakieś charakterystyczne wydarzenie, które później staje się anegdotą. W czwartym wyścigu kolarze ścigali się z… pociągiem. Spotkali go na swej drodze gdzieś w okolicy Bliżyna. Sportowy duch ogarnął też maszynistę. Rozpędził pociąg nie dając się ani na moment wyprzedzić kolarzom, a pasażerowie gorąco dopingowali zawodników. W miejscu gdzie tor przecinał się z szosą sportowiec-maszynista zatrzymał pociąg by przepuścić kolarzy.

Na jubileuszowy V wyścig zaproszono dwie drużyny z zagranicy — z ZSRR i Bułgarii. Startowały 22 drużyny i 106 zawodników, ale na ostatnim etapie upał zdziesiątkował kolarzy, do mety dotarło zaledwie 57 zawodników i tylko 13 zespołów.

W VI wyścigu wystartowała drużyna z NRD, z Lipska, i przez cały wyścig rywalizowała z zespołem LZS Wrocław i ZS Sparta Łódź. Drużynowo wygrali Niemcy, a indywidualnie najlepszy był Józef Beker. W tym wyścigu po raz pierwszy towarzyszył kolarzom helikopter.

Wyścig zdobył już taką renomę, że chętnych do startu było wielu, ale regulamin na to nie pozwalał, były to bowiem nadal tylko mistrzostwa LZS.

W 1964 roku znowu padł rekord frekwencji — do wyścigu przystąpiły 23 zespoły, w tym zawodnicy z ZSRR, NRD, Bułgarii i po raz pierwszy Rumunii. Rosjanie przysłali na wyścig w zasadzie swoją pełną drużynę narodową. Z wielkim zainteresowaniem czekano na ostatni etap, który miał rekordową długość — 200 km. I znowu panował upał — tylko 76 zawodników dojechało do mety. I choć na mecie w Sandomierzu zwyciężył znany z Wyścigu Pokoju Wiktor Kapitonow, to cały wyścig wygrał Józef Beker.

Podczas X wyścigu zadziwiła wszystkich Koprzywnica, która u bram miasta powitała peleton… solą, chlebem i sandomierską kiełbasą. Tradycyjne polskie — gość w dom. Wyścig wygrał, po raz trzeci Józef Beker.

XII wyścig był pełen dramatów. Rozpoczynało go kryterium uliczne w Sandomierzu. Po starcie zawodników niemal natychmiast rozszalała się burza — strugi wody lały się z nieba, jeden zawodnik z trudem dostrzegał drugiego. Wielu zawodników wycofało się. Po naradzie organizatorzy postanowili nie uwzględniać wyników pierwszego etapu w ogólnej klasyfikacji i uznać deszczowe kryterium za specjalną imprezę o nagrodę Sandomierza — zdobył ją Józef Gawliczek.

XIV wyścig warto wyróżnić z jednego powodu. Wygrał go reprezentant ziemi krakowskiej Benedykt Baścik, ale drugie miejsce ze stratą zaledwie 5 sekund zajął młody kolarz z Opolszczyzny — Stanisław Szozda.

W XV jubileuszowym wyścigu, w 1971 roku wystartowało 26 zespołów i 127 kolarzy, w tym aż 7 zespołów zagranicznych. Byli Rosjanie, Czesi, Niemcy i po raz pierwszy Węgrzy. Był to wyścig Czechów — wygrał Vlastimil Moravec, późniejszy zwycięzca Wyścigu Pokoju. Wtedy też po raz pierwszy pomyślano o przekroczeniu granicy przez wyścig, czyli jego organizacji na terenie Polski i ZSRR.

W 1972 roku wyścig przekroczył granicę! Trasa wiodła z Sandomierza do miasta Równe na Ukrainie, gdzie kiedyś pułkownik Skopenko był nauczycielem. Ustalono wtedy także, że w wyścigu będzie brało udział po 6 zespołów ze strony organizatorów i zaproszone drużyny zagraniczne. Kolumna wyścigowa przekraczała granicę w Medyce, a pierwszym radzieckim miastem etapowym były Mostiska.

Wyścig też szybko się rozrastał, jego XIX edycja w 1975 roku odbyła się na trasie liczącej ponad 1000 km!

Następne informacje o wyścigu są już bardziej skąpe. Te, które czytacie państwo wyżej zawdzięczamy monografii Mieczysława Kalety. Może ktoś pokusi się o szczegółowe opisanie następnych wyścigów? Nie każdy przecież wyścig ma taką tradycję.

Fot. 3 Przekraczanie granicy polsko-ukraińskiej zawsze miało uroczystą oprawę, gospodarze z Ukrainy chlebem i solą witają (od lewej) Mieczysława Brzezińskiego, wiceprzewodniczącego KZ LZS Wacława Hurkę i dyrektora wyścigu Wacława Słomkowskiego. Fot. 4 Bardzo często losy wyścigu rozstrzygały się na ostatnim etapie

Pod koniec lat 70. XX w. i przez cały okres lat 80. w wyścigu dominowali kolarze ze Związku Radzieckiego. Z Polaków wyścig wygrywali — w 1978 r. F. Andrzejewski, w 1982 — J. Gościło, w 1988 — Z. Krudysz. Choć trzeba dodać, że w tym okresie w wyścigu występowali, wtedy jeszcze nikomu nie znani zawodnicy — Joachim Halupczok, Zbigniew Spruch i Zenon Jaskuła.

Pod koniec lat 80. XX wieku wydawało się, że nastąpiło już zmęczenie „materiału”. Wyścig tracił na znaczeniu. I czasy się zmieniły. Polska przeszła transformację ustrojową, rozpadł się ZSRR, powstała wolna Ukraina.

W 1990 roku, po wspólnych uzgodnieniach obu stron, postanowiono, że impreza będzie odbywać się pod nazwą Międzynarodowy Wyścig Kolarski Przyjaźni Polsko-Ukraińskiej. Do jej kontynuowania, obok kierownictwa Rady Głównej LZS przyczynił się przewodniczący Towarzystwa Polska — Ukraina prof. Henryk Bednarski i wiecznie młody działacz tego towarzystwa płk Bolesław Nowakowski, który miał na Ukrainie szereg przyjaciół.

W 2000 roku w Równem poza oficjalnym wyścigiem rozegrano jeszcze jeden dodatkowy etap — powiedzmy raczej przejażdżkę rowerową z udziałem VIP-ów. Inicjatorem był ówczesny minister w Kancelarii Prezydenta Marek Siwiec, a na rowery wskoczyli m.in. Waldemar Pawlak, Roman Jagieliński, czy byli już kolarze Mieczysław Brzeziński, Czesław Lang, Zenon Jaskuła. Taki sam wyścig VIP-ów powtórzono w 2001 roku w Sandomierzu, podczas jubileuszowego 45. wyścigu, a na czele tego małego peletonu VIP-ów stał wtedy Bogdan Borusewicz.

Organizatorzy wyścigu od początku lat 90. XX w. borykali się z kłopotami finansowymi. Zdarzyło się nawet, że w 2004 roku (48. edycja) i w 2009 roku (53. edycja) wyścig odbył się tylko na terenie Polski. Ukraińcom zabrakło funduszy.

Od 2005 roku rozgrywany jest w zasadzie po stronie polskiej i tylko na Zamojszczyźnie, choć były później też lata, w których dwa pierwsze etapy odbywały się po stronie ukraińskiej.

Wyścig od lat jest „oczkiem w głowie” zamojskich i lubelskich działaczy sportowych LZS i władz samorządowych.

Fot. 5 i 6. Wyścig VIP-ów zorganizowano w 2000 i 2001 roku
Fot. 7. Rok. 2003. Pan w jasnym garniturze to płk. Bolesław Nowakowski Fot. 8. Kolarze świętują zakończenie wyścigu — rok 2012

Ludzie peletonu

Przy takim jubileuszu warto przedstawić bliżej niektórych zawodników, trenerów, działaczy — ludzi, którzy tworzyli i tworzą ten przemykający po szosach jak błyskawica wąż. Przewinęło się ich przez te 65 lat setki. My przedstawiamy kilku.

Mieczysław Brzeziński — rocznik 1932, zawodnik LZS Mazowsze, zwycięzca I Wyścigu o Memoriał płk W. F. Skopenki. Był przełajowym mistrzem Polski, 6 razy uczestniczył w Tour de Pologne. Gdy jego wychowankowie z LZS Mazowsze — Andrzej Bławdzin i Tadeusz Zadrożny, zaczęli z nim wygrywać, zakończył karierę i poświecił się „trenerce”. W 1960 roku jego zawodnicy zostali klubowymi mistrzami Polski. W 1975 roku, pan Miecio, jak go wszyscy nazywają, został koordynatorem kolarstwa w Warszawskiej Federacji Sportu. Jego wychowanką była m.in. Henryka Laskus, czterokrotna mistrzyni Polski, czy Lechosław Michalak, reprezentant Polski, był też trenerem w LKS Jedność Żabieniec. Poza „trenerką” pociągała go działalność społeczna i organizacyjna. Nic więc dziwnego, że w połowie lat 80-tych został koordynatorem kolarstwa w radzie Głównej LZS. Do niego też należała przez kilka lat organizacja corocznego „Skopenki”. Jest z wyścigiem związany od zawsze i na zawsze — dziś sympatyk i kibic, zawsze serdecznie honorowany przez organizatorów.

Lucjan Stefanek — kolarz i trener kolarstwa. Pochodzi z Wólki Rudnickiej na Lubelszczyźnie. Zapowiadał się na dobrego biegacza, ale został kolarzem w LZS Wilkołaz. Po 9 latach ścigania w kolarskim peletonie przeniósł się na Wybrzeże, gdzie pracował w LZS Zieloni, LZS Morze, a od 1969 w WLKS Neptun Gdańsk i w wielu miejscowościach m.in. w Pruszczu Gdańskim zakładał punkt treningowe. Jego najbardziej znany wychowanek to Tadeusz Wojtas (5 na Igrzyskach w Moskwie). Pierwsze kroki kolarskie w Neptunie stawiał też Piotr Kosmala, późniejszy selekcjoner polskiej kadry i dyrektor pierwszej zawodowej grupy kolarskiej Mróz. W 1997 roku zamieszkał w Grodzisku Mazowieckim, gdzie zaczął pracę w Opty Mazowsze, a od kilku lat jest trenerem i działaczem ULKS Józefina. Niewiele osób wie, że jedna z najlepszych polskich panczenistek Luiza Złotkowska, zaczynała karierę sportową od kolarstwa pod bacznym okiem Pana Lucjana. Z LZS związany od 1955 roku, z wyścigiem od jego piątej edycji — najpierw jako zawodnik, potem trener, masażysta, kwatermistrz czy wicedyrektor. Przez kilka lat był też jego dyrektorem — co roku można Pana Lucjana spotkać w Zamościu.

Bogusław Fornalczyk — rocznik 1937, kolarz szosowy i przełajowy startujący w latach 50. i 60. XX wieku. Zwycięzca Tour de Pologne w 1958 roku, olimpijczyk z 1960 (10. miejsce indywidualnie i drużynowo). W 1960 roku reprezentacja LZS pod szyldem Zieloni wywalczyła drużynowe mistrzostwo Polski — w jej składzie byli: Fornalczyk, Pruski, Bednarek i Jastrzębski, a dwa lata później powtórzyła ten sukces, tym razem w składzie: Fornalczyk, Beker, Pokorny, Surmiński. Wielokrotny medalista mistrzostw Polski, w Wyścigu Pokoju startował sześć razy. Do 1960 reprezentował LZS Myszków, później LZS Będzin. W 1960 roku został najlepszym kolarzem szosowym Polski. W 1962 r. objął obowiązki trenera kolarzy LKS Zagłębiak Będzin. Zakończył karierę sportową w 1968 roku.

Józef Gawliczek — rocznik 1939, zawodnik LZS Myszków, triumfator Tour de Pologne w roku 1966, wielokrotny mistrz Polski. W 1958 roku jako 19-latek na rowerze marki „Bałtyk” wygrał pierwszy w życiu wyścig w swoje rodzinnej miejscowości Czernica — należał do miejscowego LZS. Zwycięzca wielu wyścigów zagranicznych (Dookoła Serbii, Rumunii, Anglii). Czterokrotny uczestnik Wyścigu Pokoju. Wygrał 23. Tour de Pologne i był to wyścig pod jednym względem wyjątkowy — zwycięzca ustanowił obowiązujący chyba do dziś rekord przeciętnej całego wyścigu 44,010 km/godz. W 1966 roku został uznany najlepszym sportowcem LZS. Był świetnym „góralem”. Po zakończeniu kariery przez wiele lat szkolił młodzież w LKK Wodzisław Śląski.

Józef Beker — rocznik 1937, kolarz LZS Mokrzeszów, trzykrotnie wygrał „Skopenkę” (1962, 1964, 1966). Był pierwszym reprezentantem Ludowych Zespołów Sportowych, który wygrał etap Wyścigu Pokoju. To historyczne wydarzenie miało miejsce w 1963 roku w Zielonej Górze. Startował w drużynie na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio (1964) — 11 miejsce. W 1965 roku został mistrzem Polski, wygrał Tour de Pologne i Challenge PZKol. Pięciokrotnie startował w MŚ.

Ryszard Marczewski — zmarł w styczniu 2011 roku w wieku 84 lat. W 2000 roku, w swojej książce „Zielone bractwo”, znany dziennikarz „Wiadomości Sportowych” Bogdan Latuszkiewicz pisze tak — gdyby ktoś ogłosił plebiscyt na najpopularniejszego działacza w historii LZS, to jego zwycięzcą zostałby — moim zdaniem — właśnie Rysiek. Pochodził z Łęczycy, był utalentowanym siatkarzem (LZS Różyca), uczestniczył w powstawaniu LZS. Był szefem Rady Wojewódzkiej w Łodzi. Od 1955 roku sekretarz Rady Głównej. Nie lubił siedzieć za biurkiem, znali go działacze z całej Polski. Od początku związany z wyścigiem.

Józef Tropaczyński — zmarł w 1998 roku w wieku 86 lat. Twórca potęgi kolarstwa LZS, nazywany „marszałkiem”. Cyklistom był średnim, ale za to świetnym trenerem. Jego odkryciem był Bernard Pruski, kolarz, a później trener. Pan Józef szybko został trenerem-koordynatorem w RG LZS. Był też działacze PKOl. Ale najlepiej czuł się na kolarskich kursach instruktorskich oraz przy organizacji imprez. Kursy, które prowadził w Jeleniej Górze ukończyło setki, jeśli nie tysiące ludzi i to nie zawsze związanych z LZS. Jest to jego niepodważalny wkład w rozwój polskiego kolarstwa. Kibicował „Skopence”. Od kilku już lat mistrzostwa Zrzeszenia w kolarstwie juniorów „Złote Koło”, najczęściej odbywające się w Dobczycach, są jego memoriałem.

Płk Bolesław Nowakowski — nie ma Go już wśród nas. Był wiceprzewodniczącym Społecznego Towarzystwa Polska-Ukraina. Przez dwadzieścia lat czynnie działał przy organizacji wyścigu. Specjalista od sponsorów strategicznych, w trudnych czasach wychodził w Totolotku nagrodę w postaci „malucha” i koszulki kolarskie dla liderów. Dzięki niemu wspierały wyścig takie firmy jak: Commercial Union Polska, Kodak Express, Pepsi czy Nałęczowianka. Był też działaczem PKOl.

Józef Poterucha — rocznik 1952, kiedyś był czołowym skoczkiem w dal w województwie lubelskim, zawodnikiem Unii Hrubieszów. W 1976 roku skończył gdańską AWF i z dyplomem wrócił w rodzinne strony. Krótko był prezesem Agros Zamość. W latach 80. XX w. działał także w ZMW, był społecznym przewodniczącym w Zamościu, równocześnie działał w LZS, był sekretarzem i wiceprzewodniczącym Rady Wojewódzkiej LZS, także w Zamościu. Od 2000 roku jest przewodniczącym Lubelskiego Zrzeszenia LZS, od kilku kadencji także wiceprzewodniczącym RG KZ LZS. Łączy w sobie cechy działacza społecznego z talentem menedżera. Od 2005 roku stoi na czele komitetu organizującego ten wyścig.

Wacław Słomkowski — od 2000 roku dyrektor tego wyścigu. Jego pierwszym sportem była koszykówka, grał w pierwszoligowym Starcie Lublin. W 1967 roku do Wojewódzkiego Zrzeszenia LZS w Lublinie ściągnął go Andrzej Frąckowski, ówczesny przewodniczący, został specjalistą od najważniejszych w województwie sportów. W 1970 roku ukończył kurs instruktora kolarstwa organizowany przez Józefa Tropaczyńskiego i kolarstwo stało się jego ulubionym sportem. Prowadził wojewódzką kadrę kolarzy, pracował też w LKS WZGS Spółdzielca Lublin. Przez wiele lat był sekretarzem WZ LZS, a od 2000 roku jest wiceprzewodniczącym lubelskich LZS.

Fot. 9. Na mecie 60. Wyścigu – 2016 rok. Fot. 10. Rok 2020 – „covidowe czasy” – przewodniczący WZ LZS w Lublinie i wiceprzewodniczący KZ LZS Józef Poterucha gratuluje najlepszym zawodnikom na jednym z etapów

Zwycięzcy i dane statystyczne Międzynarodowego Wyścigu o Memoriał płk. W. F. Skopenki, od 1990 roku Międzynarodowego Wyścigu Kolarskiego Orlików Przyjaźni Polsko-Ukraińskiej

Rok


Zwycięzca wyścigu


Liczba etapów


Liczba km


Liczba drużyn


Liczba zawodników


1957


M. Brzeziński – LZS Mazowsze


1


100


15


72


1958


B. Fornalczyk – LZS Katowice


3


326


19


100


1959


B. Fornalczyk – LZS Katowice


4


364


18


90


1960


J. Gawliczek – LZS Katowice


4


379


22


99


1961


B. Fornalczyk – LZS Katowice


5


478


22


106


1962


J. Beker – LZS Wrocław


6


544


22


106


1963


R. Zapała – LZS Kielce


5


509


22


110


1964


J. Beker – LZS Wrocław


5


519


23


113


1965


L. Sobko – CSKA Moskwa


5


490


21


109


1966


J. Beker – LZS Wrocław


4


666


18


91


1967


S. Pawłowski – LZS Łódź


5


675


21


109


1968


W. Kozłowski – LZS Łódź


4


519


20


92


1969


W. Matusiak – LZS Szczecin


5


688


20


86


1970


B. Baścik – LZS Kraków


5


591


17


105


1971


V. Moravec – Dukla Brno


6


544


26


127


1972


J. Połupanow – CSKA Moskwa


8


841


12


71


1973


B. Szuchow – Awangard


8


822


13


71


1974


W. Czerewko – CSKA Moskwa


8


979


13


64


1975


A. Pliuszkin – CSKA Moskwa


9


981


14


71


1976


R. Labus – CSRS


9


954


13


70


1977


B. Sajenko – ZSRR


8


1132


13


70


1978


F. Andrzejewski – LZS Wielkopolska


9


984


13


62


1979


N. Merkotan – ZSRR


10


1080


15


73


1980


J. Tereszczenko – ZSRR


9


1054


12


63


1981


A. Jewpak – ZSRR


9


1084


11


53


1982


J. Gościło – KS Gwardia


9


994


10


50


1983


W. Zdanow – USRR


9


996


10


50


1984


W. Baranowski – USRR


10


1125


14


70


1985


N. Kosiakow – USRR


9


968


13


64


1986


W. Szumny – USRR


9


1029


13


73


1987


O. Czużda – ZSRR


9


1118


13


74


1988


Z. Krudysz – KS Gwardia


9


826


15


78


1989


O. Gałkin – ZSRR


9


1078


15


79


1990


I. Szyło – Titan Kijów


9


797


14


74


1991


O. Gałkin – Titan Kijów


9


801


14


84


1992


M. Miude – Jużny Bug/ W. Kiryk – Titan Kijów


4


403/431


16/19


80/88


1993


P. Chmielewski – LZS Lublin


8


1007


15


80


1994


S. Gonczar – Czemigów


9


1059


14


74


1995


A. Fiedienko – Ukraina


7


961


9


45


1996


O. Pankow – Ukraina


7


860


13


59


1997


K. Ciesielski – Winiary Kalisz


4


423


12


60


1998


J. Prokopienko – Ukraina


7


803


14


72


1999


B. Bondariew – Ukraina


7


874


13


64


2000


K. Spławski – KTC Konin


7


871


15


81


2001


D. Zych – TKK Pacific


7


844


13


62


2002


W. Wiesiak – TKK Pacific


4


520


19


91


2003


P. Bentkowski – SMS Toruń


7


807


20


93


2004


W. Dybel – TKK Pacific


6


670


21


119


2005


M. Taciak – PZKol.


6


687


25


128


2006


M. Komar – KTC Konin


7


838


15


74


2007


W. Legutko – Ukraina


7


829


7


83


2008


P. Krajewski – Mostostal Puławy


7


815


7


97


2009


P. Krajewski – Mostostal Puławy


5


685


5


107


2010


M. Wasiljew – ISD Donieck


7


748


7


103


2011


A. Gołowacz – Kolss CT


6


385 (Polska)


24


120


2012


G. Haba – Kadra Polska


7


862


13


62


2013


A. Gołowacz – Ukraina


5


579


17


82


2014


R. Buzile – Ukraina


5


507


13


62


2015


M. Padun – Ukraina


6


644


16


77


2016


J. Soliński – Pogoń Mostostal Puławy


6


692


13


64


2017


M. Gutek – Kadra Polska


6


671


16


80


2018


P. Górecki – Pogoń Mostostal Puławy


5


546


13


78


2019


D. Bieniek – TC Chrobry Scott Głogów


6


623


8


52


2020


A. Kuś – TC Chrobry Scott Głogów


5


530


7


64